sobota, 29 stycznia 2011

Diamentowy kolczyk.



Kiedyś była taka piosenka...diamentowy kolczyk...
No to sobie pozwoliłam na diamenty, jakby ktoś nie wiedział to te bryłki przypominające sól. Jak to diamenty wcale nie za tanie, szczególnie biorąc pod uwagę rozmiar.
Fajnie się zachowują w uszach, linka wije się jak miniaturowy wężyk. Dodatkowo uplotłam spiralki z druciku. Całość srebro.
Dostępne TUTAJ.



8 komentarzy:

  1. delicate and very special design !

    OdpowiedzUsuń
  2. takie troche pajączkowe
    mają swój klimat

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ fajny pomysł z tymi kolczykami!! A jaki kamień zajefajny - prezentacja - strzał w 10!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdziwe wijące się żmijki. Ja się na diamenty nie porywam....jeszcze. :) Boję się. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję.
    Takie miały być delikatne jak sieć pajęcza, choć przyznaję, że w drucikach jestem kiepska. Na te diamenty Nurrgula, porwać się może laik a ty jesteś profesjonalistą.

    OdpowiedzUsuń
  6. ..diament brzmi szlachetnie.Mam takie półszlachetne formą szlachetne opale..muszę każdemu to wyjaśniać..i wartość takich form półszlachetnych nie wzrasta , lecz maleje:( Kolczyki bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz, ja mam dokładnie gdzieś co inni myślą o tym co mi się podoba. Mogą to być plastikowe szkiełka, albo tak jak tu szlachetne diamenty. Dlatego ważne, że Ci się te opale podobają a nie to co sądzą inni. Moim zdaniem często kamień po obróbce staje się po prostu tandetny. Jeśli więc chcesz inwestować pieniądze, to może w czymś innym.

    OdpowiedzUsuń
  8. jak oblodzone gałązki drzew:-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...