czwartek, 5 maja 2011

Haft Richelieu.




Kołnierz wykonany kilkanaście lat temu, jako uzupełnienie i ozdoba czarnej aksamitnej sukienki, mojej kilku letniej wówczas córki.
Motyw zaczerpnięty z Burdy do dzisiaj mi się bardzo podoba.
Natomiast wykonanie okropne. 
Na usprawiedliwienie dla siebie, mam pośpiech i zbyt rzadki splot batystu.
Brak wzmocnień pod haftem właściwym (który powinien być wykonany podwójnie) powoduje rozpad i strzępienie nitek.
Prezentuję  kołnierz dlatego, że mam pomysł na inne zastosowanie, no i jako obraz tego, że można skopsać naprawdę ładną rzecz.

9 komentarzy:

  1. Oj, tam splot nitek. Cudnej urody jest ten kołnierzyk. Chylę głowę, nigdy nie porwałam sie na haft Richelieu,a uwielbiam takie wykończenia pościeli, obrusów i ubrań, ach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również obejrzałam się do tyłu o kilkanaście, a nawet dwadzieścia lat wstecz. Podobnie haftowałam ( bez żadnych wzmocnień) poduszeczki do wózeczka i serwetki. Do dziś je mam. Zawsze richelieu będzie mi się kojarzyło z ławeczką nad jez. Niegocin ( mieszkałam wtedy bliziutko ) i śpiącym dzieciątkiem w wózku. Tak wyglądały "spacery".
    Twój kołnierz jest imponujący. Bardzo jestem ciekawa czym też tym razem nas zaskoczysz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja gdzieś też taki jeszcze mam:)..ale nie taki oryginalny , bo kupiony:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Imponujący, naprawdę:-))). Kiedyś próbowałam coś haftować i raczej nie na mój temperament. Choć sutasz nauczył mnie niesamowitej pokory itd.:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. tak,tak,podsumowałaś swoje wykonanie sama ,więc przez grzecznośc nie zaprzeczę:))))))ale haft richelieu to mój konik:)))chociaż chwilowo nic nie robię :))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie będę owijać w bawełnę jak widzę, że coś nie jest wykonane z perfekcją (jestem zodiakalną Panną, stąd krytyka i brak usprawiedliwiania, rzadko też jestem sama z siebie zadowolona).
    Kołnierz mam zamiar wykorzystać do czegoś filcowego, mam nadzieję, że go trochę podrasuję. Pokazała go, bo mnie chwilowo nie było i na nic ostatnio nie mam czasu. Jednak zakupiłam trochę czesanki i mam nadzieję, że za sutasz też się wezmę. No i żeby szybciej były wakacje to złapię trochę czasu i dokończę rozpoczęte prace. Mam ich sporo a jakoś brak inspiracji, w moim wypadku jest to zniechęcające.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello,
    this is a wonderful jewlry for every woman!
    My grandma was great in embrodery and knows to stitch well Richelieu.
    You have a great blog and all your photos are so beautiful. I wish you many creative ideas for the future and send you best greetings from Austria:
    Uli

    OdpowiedzUsuń
  8. ale mnie zamurowało :D
    zobaczyłam Twój kołnierzyk i.... zobaczyłam swój. pierwsza myśl dlaczego on taki blady? potem pobiegłam znaleźć ten mój...
    najwyraźniej moja mama tę samą Burdę miała tylko materiał bardziej gęsty.
    strasznie jestem ciekawa cóż powstanie w oparciu o kołnierzyk.

    OdpowiedzUsuń
  9. ... kołnierzyk śliczny czy moge prosić o wzór
    pozdrawiam serdecznie Baśka

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...