poniedziałek, 6 czerwca 2011

Malowany witraż.



Malowane drzwi.
Lubię witraże, ale nie potrafię ich robić.
Ponieważ szybę w drzwiach wybiła burza, trzeba było coś na to poradzić, i tak jest od kilku lat.
Zdjęcia liche, bez lampy nic nie widać, a lampa odbija światło.


10 komentarzy:

  1. Podoba mi się efekt :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I po co zmieniać jak się ma takie cudo? ;)
    Mam podobnie do łazienki, a do jadalni malowałam kredkami świecowymi na szybie - i to od kilkunastu lat :)
    Wkrótce przerobię na malowane boki wszystko co mam w domu, tylko czas znajdę.

    Witraż ci nie potrzebny, wystarczą farby do szkła - tylko te prawdziwe nie te "ciągutki" i dobrej firmy pasta w tubce konturowa - tak mam z kolei zrobione do piwnicy - są na zdjęciach w ostatnim poście z doniczkami. łatwiej jak robisz to na leżąco. Farby tanie nie są ale bardzo wydajne, małe opakowanie starcza na dłuuuugggoo....

    motyw jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ cudowny pomysł! Świetnie to wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł niesamowity i świetne wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne!!!!!!!!!!!!!POzdrawiam i zapraszam na candy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze szkła zostały okruchy. Z tego co pamiętam malowałam na dykcie, która udaje szkło zwykłymi plakatówkami i lakierowałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. No to byłam blisko - nie meble, a witraż na dzrzwi:-). Całkoształt jest fantastyczny - brawy, forma itd.

    OdpowiedzUsuń
  8. Irysy niczym z obrazu Van Gogh'a ...
    Drzwi miały szczęście że artysta na podorędziu jest :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...