środa, 24 kwietnia 2013

To nie szal, jednak....


... kobiece odzienie, które nie zdążyłam dzisiaj obfocić zgodnie z obietnicą.
Mam nadzieję, że zdążę na jutro.
Miłek jednak nie miał nic przeciwko, żeby się w nie przyodziać, w niedzielny poranek.
Dla zainteresowanych kilka zbliżeń i na przed ostatnim zdjęciu lewa strona, czyli nuno wykonane na zwykłej gazie aptekarskiej, oczywiście przeze mnie farbowanej. 
Jest to świetny podkład do nunofilcu.
Daje sprężystość a jednocześnie miękkość i niezwykle szybko chwyta czesankę, wiadomo: dziurawa.








9 komentarzy:

  1. Ciekawe co stworzyłaś? Czyżby to była piękna spódnica,w każdym razie Miłek wygląda w tym odzieniu uroczo:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłek dziękuje, a co to jest już możesz zobaczyć.

      Usuń
  2. Podziwiam, ja nie mam o tym zielonego pojęcia !!!!!!!!!! A mój psiak to shih tzu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny. Ma sentyment do chińskich psiaków, ponieważ mój pierwszy psiak był przepięknym, czarno- białym pekińczykiem, a drugi już nie co podrabianym, ale niezwykle uroczym i mniej wymagającym.

      Usuń
  3. To kobiece odzienie ma cudowne barwy, a Miłek zaprezentował to fantastycznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Model chyba się obraził i pozował tyłem;-)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...