środa, 12 grudnia 2018

Biały Maneki Neko.


Dostałam swojego kolejnego ulubieńca 
prosto z kraju kwitnącej wiśni.
Więcej o nich dowiecie się na WIKI.



Ten jest w formie dzwoneczka,
który dodatkowo miał życzeniową karteczkę
na wewnętrznym brzękadełku.
Oczywiście trzeba na niej zapisać,
coś co chcielibyście aby się spełniło.


Powiesiłam go w kuchni 
i sobie codziennie brzękam.
Więcej o barwach kotków i łapach, 
którymi machają dowiecie się TUTAJ.
No i jeszcze taki
Prawdziwy
Mój osobisty nie macha łapką ale je chrupki łapką wkładając je go mordki
PA- PA


sobota, 8 grudnia 2018

Kwitnąca wiśnia na progu zimy.


Fajnie rozweseliła  ciasny kąt w mojej sypialni.
Ci co zaglądają wiedzą, że w tej samej tonacji.


Moja wersja trochę niezgodna z oryginałem.


Ponieważ prezent od dziecia,
to też przy jego dziele z dzieciństwa.
Już pokazywałam na blogu.


Wszystko się tworzyło w tempie błyskawicznym.
Jak ktoś nie może sobie samemu namalować,
to świetne wyjście.
Jest jeszcze inna zaleta,
można po prostu odkleić jak się znudzi,
lub zastąpić czymś innym.

czwartek, 6 grudnia 2018

Jarmark bożonarodzeniowy.


Bucik mnie urzekł jak wielu Wrocławian i przyjezdnych.
Kosztował jak na maleńki kubeczek wielokrotność zwykłego.
Niby z zawartością (można było wybierać od trunków procentowych 
po inne napoje).
Ja kupiłam czekoladę, w której było więcej cukru od pozostałych składników.
Ale bucik został, choć mogłam oddać, otrzymując kaucję.
Pomysł trafiony, bo biznes się kręcił i to już w przedostatnią sobotę listopada.
Zdjęcia imprezy TUTAJ.





TUTAJ

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Lalka litewska.


Dzisiaj prezentuję to cudo w całości.
Przyjrzyjcie się szczegółom tak w szyciu jak i w hafcie.
Istna perfekcja.





Przyjechała z Litwy, dość dawno temu.
Pierwsza osoba, która się nią zauroczyła,
po tej właścicielka.
Druga to ja.
Cieszę się, że mogłam ją zaprezentować.


niedziela, 2 grudnia 2018

Perfekcja wykonania.


Ekologia, perfekcja w wykonaniu
a efekty całości zostawiam na jutro.


To cudo zostało mi dane pod opiekę w celach edukacyjnych.


Dosyć, że w całości lniane, to jeszcze z bursztynami.




Nie podobna ujrzeć obrzuconych brzegów w produkcji przemysłowej.


Dawno nie widziałam tak profesjonalnie uszytej lalki.

sobota, 17 listopada 2018

Na pogodę ducha.



Kwiat tęczowy ze sklejki.
Kupiony latem na jarmarku w Olsztynie.
W sam raz na ożywienie listopadowych szarości

sobota, 3 listopada 2018

Klonowe róże.


Po to zbierałam liście.
Jednak gdy wykonałam te dwie wiązanki,
to zapomniałam obfocić.
Wczoraj jeszcze przed dzisiejszym deszczem 
zdołałam zrobić zdjęcia już na miejscu przeznaczenia
ale tylko telefonem, wiec nie są najlepsze.

Plecie się jak wianki.
Przywiązałam  je do wierzbowych witek dokładając trochę tui.


Na koniec zabezpieczyłam bezbarwnym lakierem w sprayu. 




Barwy liści podyktowały zmianę kolorystyki dekoracji.
Pierwszy raz u mnie w ciepłych barwach.
Jak widać ludzie się zmieniają.

niedziela, 14 października 2018

Liście.


Dzisiaj zbierałam liście.
Oczywiście nie bez powodu.
Niebawem coś pokażę.
Na razie więcej TUTAJ.

czwartek, 13 września 2018

Koniki.


Dwa miesiące temu dostałam kolejne.
Poprzednie pokazywałam rok temu.
Namalowała je dziesięciolatka.

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Rustykalne zasłonki.


Świetnie łapią nadmiar słońca.






Szkoda było wyrzucać.
Tylko je nieco "ozłociłam" koralikami.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...