Gdy spojrzałam na wodę, przypomniał mi się jeden z moich ulubionych obrazów Salvadora Dali Łabędzie odbijające się w wodzie jako słonie.
Jednak na moich zdjęciach trudno się czegoś dopatrzyć w odbiciach, a na pewno nie widać tu słoni.
wtorek, 24 sierpnia 2010
Szuwarowe odgłosy. Cała kompozycja.
Trapezowy płaszcz z reglanowym cięciem i dużym kołnierzem.
Uszyty z lnu, kory, dzianin i surówki bawełnianej.
Na kołnierzu, rękawach i częściach środkowych, ozdobne przeszycia maszynowe w dwóch kolorach cieniowanych nitek.
Przód, rozporek i mankiety, zapinane na ręcznie robione duże guziki z dzianiny.
Etykiety:
aplikacje,
haft,
moje malunki,
ubrania
poniedziałek, 23 sierpnia 2010
Szuwarowe odgłosy. Część czwarta.
Na wodzie.
Na lądzie.
W przestworzach.
Aplikowana maszynowo wełna żakardowa, haft sznureczek, całość podmalowywana farbami akrylowymi i zdobiona koralikami.
Etykiety:
aplikacje,
haft,
moje malunki
niedziela, 22 sierpnia 2010
Szuwarowe odgłosy. Część trzecia.
Skrzydła ważki aplikowane maszynowo na szyfonie i satynie. Całość podmalowywana farbami akrylowymi i zdobiona koralikami.
Pałki aplikowane maszynowo na aksamicie, łodyżki i kręgi na wodzie wyszywane sznureczkiem. Dodatkowe zdobienia koralikami. Liście malowane farbami akrylowymi.
Etykiety:
aplikacje,
haft,
moje malunki
sobota, 21 sierpnia 2010
piątek, 20 sierpnia 2010
Szuwarowe odgłosy.
Malowane farbami akrylowymi, aplikowane maszynowo, haftowane sznureczkiem i zdobione koralikami.
Etykiety:
aplikacje,
haft,
moje malunki
czwartek, 19 sierpnia 2010
Puszka na coś?
Wczoraj byłam na pokazie: Decoupage i postarzanie krakiem jednoskładnikowym.
W Malowanym kufrze.
Chciałam przypomnieć sobie technikę.
Metalowa puszka to jedna z pierwszych prac, wykonanych dawno temu. Została oklejona różnymi papierami kredowymi w odcieniach beżu i brązu, a następnie polakierowana. Wnętrze pokryte jest czarną farbą akrylową.
Etykiety:
decoupage,
przedmioty dekoracyjne,
przedmioty użytkowe
środa, 18 sierpnia 2010
Trochę lodu w środku lata.
Tiulowy tunel wypełniony bryłkami kruszonego szkła, przedzielony supłami. Długość regulowana przez wiązanie na kokardkę. Nie należy się bać poranienia- szkło nie kaleczy.
Korale przypominają mi bryłki lodu, można sobie wyobrazić, że chłodzą w upalne dni, albo nosić zimą, bo w pomieszczeniu nie stopią się.
Etykiety:
korale
wtorek, 17 sierpnia 2010
Jak szmaragdowe morze.
Bransoletka wykonana z koralików jablonex w kształcie rurek i kulek, nawleczonych na drut, a następnie splecionych w warkocz.
Ozdobne zapięcie bali.
Etykiety:
bransoletki
poniedziałek, 16 sierpnia 2010
Moje dmuchawce. Koniec "Historii dmuchawca".
To już gotowy produkt- moja pierwsza kamizelka. Jak widać człowiek uczy się na błędach.
Mam nadzieję, że ćwiczenia uczynią mistrza.
Jednak dobrze się w niej czuję i tyle razem przeszłyśmy.
Na koniec jeszcze jeden dmuchawiec, który sam zaświecił w słońcu, tym razem w Juracie.
Etykiety:
filc,
moje zdjęcia,
ubrania
Subskrybuj:
Posty (Atom)