Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje zdjęcia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 czerwca 2021

Zieleń w złocie.







Doniczki malowałam w GRUDNIU.


Teraz można się posilić, tym co w nich urosło
i zaspokoić pragnienie.

 

Nie wyobrażam sobie życia bez ziół.

czwartek, 31 grudnia 2020

Oby...

 


... nowy rok przywiózł jak najwięcej dobrego.


środa, 23 grudnia 2020

Trochę świątecznego blasku.


Wreszcie słońce do mnie puściło oko
i nawet zaświeciło gwiazdką.

 
Klimaty brokatowe choć nie świąteczne.
No cóż tak czasem bywa.

 


To stare pojemniki na doniczki do zawieszenia na balkonie.

 

Pomalowały się razem z lampionem ale nie było kiedy obfocić.

 

Choinkę udało się ubrać tydzień temu.

czwartek, 12 listopada 2020

Naleśniki ze szpinakiem.


Nie lubię naleśników na słodko.
Wytrawne są jak dla mnie o niebo lepsze.

Pierwsze szpinakowe naleśniki jadłam pierwszy raz w popularnym Manekinie.


Później sama opracowałam sobie przepis.
Jeśli ktoś nie lubi szpinaku, może być zmiksowana natka pietruszki,
roszponka albo ostrzejsza rukola.


 Dodajemy do niej jajko, dwie czubate łyżki mąki, łyżkę płatków owsianych, czarnuszkę ile kto lubi.
Dolewamy stopniowo tyle wody gazowanej aby wszystko miało konsystencję lejącej się śmietany.
Oczywiście cały czas mieszamy trzepaczką.
Dodajemy sól i pieprz do smaku.
Następnie smażymy na łyżeczce oleju.
Na zdjęciach dekoracja z mascarpone i płatków buraków.
Jak to u mnie pietruszka dosłownie do wszystkiego.

piątek, 30 października 2020

W barwach jesiennych liści.

 

Zaczęło się od pomysłu na jednym z oglądanym przeze ze mnie blogów.

 

Gałęzie brzozy ścinane trzy dni temu.

  

Dzieje się, Miłek zadowolony, no i te zapachy.


Powstały jak zwykle dwa, bo taka jest potrzeba.




Przy okazji zebrały się też klonowe liście,
na różane bukieciki.

 


Jak widać wszystko potraktowane lakierem w sprayu.
Nie przepadam za blaskiem, jednak to podbija kolor
i konserwuje na wiele miesięcy nawet gdy będą na dworze.


Wiązanki wazonowe również wykonane w tej samej tonacji.


 


 

Tylko szkoda, że nie da się dalej rozrzucać i gryźć.


Dopisuję dzień później.
Wszystko znalazło się na miejscu, dlatego, 
że porządki zaczęłam robić o godz. 8.00 rano.
Chciałam mieć kontakt z jak najmniejsza ilością ludzi.
Po południu mój mąż zaniósł znicze,
w trakcie ich zapalania pojawił się komunikat,
który za parę minut doprowadził do lawiny ludzi.
Wszyscy mieli na ustach jestem zły 
i mam dość takiego traktowania.
Wszakże można było powiedzieć o tym tydzień wcześniej,
by ludzie w deszczu i po ciemku nie musieli gnać na cmentarz.

niedziela, 4 października 2020

Winobranie.


Rosną od kilkunastu lat na działce.

 

Narwaliśmy, do gara na godzinę z cukrem 
(już go nigdy nie użyję, bo dla mnie to za słodkie)
i przecierak do roboty.


Zrobione.



sobota, 15 sierpnia 2020

Permakultura.




Więcej o moim lesie w słoiku możecie przeczytać TUTAJ.

   

Ostatnio przeczytałam artykuł o uprawie permakulturowej. Zainteresowało mnie to na tyle, że zakupiłam książkę. 

Z uwagi na to, że nie mam ziemi pod uprawę, zaczęłam od mojego słoika, który jest poszkodowany przez upał.Wszystkie nadwątlone rośliny usunęłam, po czym pocięłam je na drobne części i rozrzuciłam na ziemi. 

Według uprawy permakulturowej, będą stanowić nawóz dla ziemi i rosnących w niej roślin. Mam nadzieję, że odżyją. 

Później wezmę się za balkon.

Wszystkich zainteresowanych tym najstarszym sposobem uprawy ziemi kieruję TUTAJ (polecam też książkę).

Jak dla mnie same zalety:

  • nie trzeba podlewać
  • nie trzeba odchwaszczać
  • wszystko jest nawożone w sposób naturalny
  • natura samodzielnie eliminuje szkodniki
  • wszystko jest w naturalny sposób smaczne i wysokojakościowe
  • nie eksploatujemy ziemi- jesteśmy ekologiczni
  • nie trzeba się narobić

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...