Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś na głowę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś na głowę. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 stycznia 2021

W inkluzjach turkusu.

 



Chyba najbardziej z całego filowania lubię nuno,
bo jest takie nieprzewidywalne.
Na zdjęciu powyżej pęcherz na jedwabiu, który nie "złapał" czesanki.

 



Wyjątkowo ściągacz na drutach.


 

poniedziałek, 18 stycznia 2021

Wełniane meandry.



Czapka przypomina trochę ciasto.




 


sobota, 16 stycznia 2021

Czapka w liście dębowe.



 






 

Bardzo lubię loki i jedwab, 
przypominają mi inkluzję w kryształach.


niedziela, 22 listopada 2020

Czapka z kocimi uszkami.

Prosta czapeczka, właściwie dla dziecka.
No cóż zachciało mi się takiej i już.


Jak widać robi się ją banalnie prosto.
U góry zakończyłam jednocześnie dwie strony.


Nie wiem skąd miałam ten kłębuszek naturalnej wełny.
Bardzo lubię jej lekkie gryzienie i blask.




wtorek, 17 listopada 2020

Czapeczka na ożywienie listopadowej szarości.


Się zrobiła.

 


Zostało więc i komin się pojawił.










Włóczka bardzo miła i przyjemna w dzierganiu
Mimo, że robiona na nr 2, szło bardzo szybko.


Po zrobieniu.


Ściągacz dorabiany drutami na żyłce.











czwartek, 9 lipca 2020

Przyleciały wakacyjne piórka.



... i usiadły na ręce.


... a potem obsiadły głowę.


Tak oto przykleiłam sobie na rękę wakacyjną kalkomanię.
Na głowie pojawiły się zaś cztery fascynatory,
które "odnalazły" się w trakcie porządków.

wtorek, 14 stycznia 2020

Włóczka do filcowania w pralce.


Czapka z chwościkami.


Tu w wersji zawiązanej.


Z profilu.


 En face.


Kominek powstał dodatkowo.


Piękne kokosowe guziki, czekały na ekspozycję.


Po zrobieniu o 1/3 za dużą, uprałam zgodnie z instrukcją w pralce 
na 40 stopniach i odwirowałam na 8.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...