Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedmioty użytkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedmioty użytkowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 grudnia 2021

Stołek, który miał być stołem.

 

 


Kiedyś pokazywałam wam deskę do serów.
Dostałem wówczas dwa plastry brzozy.
Z mniejszego powstała deska z drugiego całkiem niedawno stołek.
W pierwszej wersji miał być małym stolikiem ale okazał się za mały,
jednak jako stołek w sam raz,
w każdym bądź razie dla naszego kota, 
bo krzeseł zabrakło,
ale to inna opowieść.


Władowałam w niego chyba pół litra oleju lnianego a i tak w końcu,
dołożyłam wosku.


środa, 1 grudnia 2021

Bolesławiec fajansem stoi.


Sklepem byłam zachwycoana.
Jak wiecie cała moja kuchnia stoi niebieskimi skorupkami.
No cóż tanio nie jest.




Jednak na kiermaszu nic mnie nie urzekło.

 

Jeszcze mniej mnie urzekło to co przedstawia muzeum.
Byłam zawiedziona tak małymi zbiorami.




 

Tylko ten moloch robi wrażenie, dużo większy odemnie.







 

Bardzo podobały mi się ławki na rynku i słup z ogłoszeniami.




Tutaj też trochę o tej wycieczce.

piątek, 4 grudnia 2020

Złoto na jesienną szarugę.

 

Wykonanie trochę trwało.


Czasu mało.


Najpierw trzeba było przykryć brązem czerwień,
która nie pasowała, a niestety została jeszcze na skobelku.


Później położyłam gąbką nieco złota.


Na koniec obsypałam brokatem.
Z tym też duży problem, bo zawsze nierówno.


Następnie lakier, bo ma być wystawione na ekstremum.
Śmierdziało totalnie, a na dworze mróz, wiec wystawić nie można.


Jak wyszło zobaczycie jutro .


czwartek, 15 października 2020

Stołek garażowy.

Stołek był już kilkadziesiąt lat w rodzinie,
kiedyś należał do gabinetu lekarskiego.


Najpierw pomalowałam go na szaro farbą olejną.


Ponieważ to stołek garażowy
a przy garażu rośnie żywopłot, to właśnie on stał się inspiracją.
Zrobiłam zdjęcia, żywopłotu, wydrukowałam i wycięłam liście.


Ułożyłam kompozycję.


Zdjęcia słabe, bo garażowe.


Liście przyklejałam wikolem.



Pewnie widzicie, że impregnat jeszcze nie wysechł.
Ponieważ jest zimno i wilgotno, pewnie będzie to trwało kilka godzin.
Dlatego trzeba będzie jeszcze będzie jeszcze raz utrwalić.
Tym bardziej, że widzę iż nie wszędzie papier się przykleił.
Zero słońca to też nie widać co się robi.




Okazało się, że nawet mucha przysiadła.


Zdjęcia szarobure takie jak wczorajsze ulewy.
Gdy będzie słońce, jeszcze raz obfocę.

 


  

 Muszę przyznać, że jestem bardziej zadowolona niż się spodziewałam.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...