Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 maja 2021

Po babci.


 

Znalazłam ostatnio.
Moja babcia lubiła haftować.


Ja natomiast ostatnio nic nie mogę zaprezentować.

 

piątek, 10 kwietnia 2020

Aksamitna poduszka z haftem gobelinowym.


Tutaj jeszcze sama poszewka.


Wykonałam ją z brązowego aksamitu,
tak jak było w pierwowzorze.
Pisałam w poprzednim POŚCIE.
Aksamit jak i wykonany wełną haft uprałam,
ponieważ wiedziałam, że się skurczą.
Nie wiem dlaczego, obecnie nie zalecają prania w wodzie 
bawełnianego aksamitu?
Wrzuciłam go do pralki na program "delikatnych tkanin".


Tutaj już z zawartością, czyli poduchą z pierza,
którą również uprałam w pralce.
Poszewkę można zdejmować, 
na jednym brzegu haftu wszyłam kryty zamek.
Wcześniej poszewka była ręcznie zaszywana.


Poduszka jest dla mnie przedmiotem sentymentalnym,
Lubię ją, bo towarzyszy mi od zawsze.
Wzór zawsze mi się kojarzył z egzotyką,
nawet gdy jeszcze nie wiedziałam, że to motywy azteckie.


Obecnie zajęła swoje miejsce ekspozycyjne- czyli na kanapie.
Miło przyłożyć głowę do aksamitu w czasie poobiedniej drzemki.


Cieszę się, że ją wykonałam,
bo myślę, że jestem to dłużna mojej babci krawcowej.
Wszakże szyła dla artystek przedwojennej opery warszawskiej.


 Na zakończenie opowieści,kilka zbliżeń dla amatorek haftu.




Mam nadzieję, że posłuży kolejne 100 lat. 

czwartek, 9 kwietnia 2020

Bardzo długa historia pewnej poduszki...


Otrzymałam ją po mojej babci.
Do niej trafiła z ziem odzyskanych,
czyli kiedyś przebywała w rodzinie niemieckiej.
Pewnie też tam została wyhaftowana
(na zdjęciu tylko haft).


Jak widać była już w prawie agonalnym stanie
i to od trzydziestu lat,
bo tyle czasu zabierałam się do jej odtworzenia.
Wcześniej próbowałam ratować ubytki z różnym skutkiem,
ponieważ ciągle przybywały nowe.


Najpierw zakupiłam wełnę do haftu, którą kilkakrotnie dokupowałam.
Okazało się, że haft był niesamowicie żarłoczny,
albo trudno było, wcelować się w barwy.
Bardzo pomogła mi właścicielka sklepu internetowego,
która dopasowywała próbki z wyprutej wełny,
ponieważ próbniki przekłamywały kolory.


Później uznałam, że trzeba kupić krosno, 
bo haft był bardzo gruby
i tamborek by tego nie wytrzymał.
Poza tym wełna się wyciera i byłaby bardzo wyeksploatowana.


Dwa razy kupowałam kanwę ,
żadna mi do końca nie odpowiadała, bo była zbyt gęsta.


Trwało to półtora roku;
albo było za gorąco, albo mi się nie chciało,
albo jakieś albo...


Przestojów było sporo.


Uznałam, że będę odtwarzać licząc oczka.
Jak widać to haft gobelinowy.


Jednak okazał się dużo trudniejszy do odtworzenia
niż krzyżykowy, który jest symetryczny.


To już haft po ukończeniu.
Widać, ze popełniłam wiele błędów 
i nie wszystkie kolory są zgodne z autentykiem.
Jednak barwy starego haftu też wyblakły, 
dlatego po jego lewej stronie były zdecydowanie bardziej intensywne.


Przez kilka lat haftowaną poduszkę zastąpiłam patchworkiem,
który jednak przeszkadzał naszemu "słodziakowi".
Wydrapał tylko element z tafty,
widocznie mu się nie komponował z całością.
Jutro produkt finalny. 

niedziela, 1 marca 2020

czwartek, 11 lipca 2019

Znowu pierzaście.


Tym razem zachciało mi się urozmaicić ogrodniczki.


A właściwie ich kieszeń.


Haft wykonałam nitką w zbliżonym kolorze do szwów.


Później ponacinałam tylko część obrysu piórka.


Wyprułam też tylko część nitek.


No i mam nie co inne wcielenie z sieciówki.

sobota, 22 czerwca 2019

Piórka indygo.


Pomysł nie mój tylko podpatrzony na Pintereście.


Zaadaptowałam znoszoną koszulę jeansową,
a właściwie jej rękaw.


Wyszyłam oś piórek łańcuszkiem, przeszywając obie warstwy razem.
Użyłam cieniowanego kordonka.


Wycięłam...


... i niestety kilka wieczorów prułam.
Na koniec trzeba wyczesać nitki i nożyczkami uformować kształtny obwód.


Teraz pióra fruwają w moich uszach.
Jak widać wierzch (łańcuszek) prezentuje się lepiej.
Bigle po prostu przeciągnęłam przez pierwsze oczko łańcuszka.


czwartek, 20 czerwca 2019

Darcie pierza.


Właściwie to prucie.






O tym co mi z tego wyszło i jak wykonywałam jutro.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...