Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje przepisy kulinarne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje przepisy kulinarne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2020

Naleśniki ze szpinakiem.


Nie lubię naleśników na słodko.
Wytrawne są jak dla mnie o niebo lepsze.

Pierwsze szpinakowe naleśniki jadłam pierwszy raz w popularnym Manekinie.


Później sama opracowałam sobie przepis.
Jeśli ktoś nie lubi szpinaku, może być zmiksowana natka pietruszki,
roszponka albo ostrzejsza rukola.


 Dodajemy do niej jajko, dwie czubate łyżki mąki, łyżkę płatków owsianych, czarnuszkę ile kto lubi.
Dolewamy stopniowo tyle wody gazowanej aby wszystko miało konsystencję lejącej się śmietany.
Oczywiście cały czas mieszamy trzepaczką.
Dodajemy sól i pieprz do smaku.
Następnie smażymy na łyżeczce oleju.
Na zdjęciach dekoracja z mascarpone i płatków buraków.
Jak to u mnie pietruszka dosłownie do wszystkiego.

wtorek, 18 lutego 2020

Kiełkownica w kształcie pagody.


Jednak wykonana z gliny toskańskiej.


W wersji wentylacyjnej i zamkniętej
zależnie od potrzeby nawilżenia.
Dwa pierwsze dni po rozsypaniu ziaren,
trzymam je w zamknięciu aby szybko napęczniały.


Codziennie przelewam ciepłą ale nie gorącą wodą
i zostawiam do drugiego dnia.



Wodę po przelaniu wykorzystuję do podlania kwiatów,
to świetny nawóz.


Na zdjęciu widać maleńkie otwory przez, które przelatuje woda.
Glina w dotyku jest szorstka jak ceramiczna doniczka.


Codziennie przed przelaniem należy przestawić
podstawki, aby nasiona były w rotacji
na różnych poziomach.


To hodowla po tygodniu, 
dostrzega się różny czas kiełkowanie ziaren.


Widać, że kiełkownica to prezent choinkowy.


Mikołaj wiedział, że jestem uzależniona od kiełków.


Kiełkownica plastikowa, którą używałam przez 10 lat,
znacznie gorzej się sprawdzała.
Ta jest dodatkowo rustykalną ozdobą kuchni.

poniedziałek, 17 lutego 2020

Kiełki- wiosenne zasilenie.


Z czerwonej buraka.


Z rzodkiewki.


Z czerwonej kapusty.


Pikantny miks.


Przechowuję je w pojemnikach, w lodówce.
Jutro pokażę z czego ta hodowla.

środa, 22 stycznia 2020

Sushi na shibori.


Zrobienie jest banalne.
Dlatego nie będę nic pisać.
TUTAJ podaję link.


Zapomniałam zrobić zdjęcia bezpośrednio po wykonaniu.
dlatego widać, że nori zabawiło ryż.


Sushi robiłam po raz pierwszy, 
smakowało tak jak wszędzie, świeżo zrobione.


Jednak nie powiem, że lubię,
dla mnie nori psuje smak.
Muszę przyznać, że to dziwne, bo gotowane zjem we wszystkim.


Myślę nad tym czym zastąpić nori,
może macie jakiś pomysł?

środa, 1 maja 2019

Pasta z tamaryndowca- tutorial cz. III.


Po pół godziny moczenia odcedzamy i przecieramy.


Wkładamy do słoika.
Można jeść przez tydzień i stosować do potraw słodkich i wytrawnych.
Smak nieporównywalny i przebogaty.
Polecam.


Tyle nam zostaje z tego co mieliśmy.


Zostają nam przecudowne pestki.


Przelewamy je wodą i czyścimy z błon 
pozostałych z przetartego tamaryndowca.


Suszymy je.


Trzymałam na słońcu przez dwa tygodnie.



Są przepiękne, po suszeniu zachowują połysk.
Podobno służą do wyrobu biżuterii.

wtorek, 30 kwietnia 2019

Jak obrać tamaryndowca- tutorial cz. II.




Wrzucamy do zlewozmywaka lub na sito i myjemy.


Kruszymy łupinę i obieramy.


Zdejmujemy coś co przypomina korzonki.


Zostają nam łupiny.


Myślę, że do niczego nie potrzebne.



Resztę zalewamy wrzątkiem i namaczamy na pół godziny.


Po odcedzeniu zostawiamy na sicie,
ale o tym jutro.


czwartek, 25 kwietnia 2019

Czym przyciągnąć motyle do tortu?




Oczywiście kwiatami.



Choć ich duża ilość jest jadalna,
jednakże obecnie niedostępna.


Zastąpiłam je wykonanymi o opłatka.
Wszystko dostępne w niemieckim markecie.


Przepis na biszkopt był już niejednokrotnie.


Na wierzchu serek mascarpone + sok z połowy cytryny 
i łyżka syropu klonowego. 


Aby uniknąć niepotrzebnych zdobień 
owinęłam serwetkę sizalowym sznurkiem.
Oczywiście przed krojeniem zdjęłam.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...