Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 marca 2021

Spódnica do flamenco.

 

Jak wczoraj pisałam sfinalizowała się dzień temu,
jakoś duży opór miałam do maszyny, a wymagała przyszycia koronki i halki.


W tym sezonie to raczej długo w niej nie pochodzę.


Do halki przyszyta jest falbana z tiulu, która wystaje ponad dół z włóczki.





  




Jak widać poniżej na manekinie prezentuje się znacznie lepiej,
ale i rozmiar jego lepszy.


Wzór spódnicy zapożyczyłam z Pinterestu.

 

niedziela, 14 marca 2021

Dla fanek falbanek i koronek.

 


No i moheru, ja mimo ostatniej złej sławy lubię go i jego "gryzienie".
szczególnie gdy zimno.

  

To coś zaczęło się robić jeszcze w grudniu,
ale jakoś tak ostatnio bardzo by chciało się chcieć tak jak się nie chce.
Drutowało się fajnie, bo ciepło co szczególnie dobre w zimie.
Jednak kwestia szycia sfinalizowała się dopiero dzisiaj.

 

Jutro prezentacja w całości.

 




piątek, 8 stycznia 2021

Ocieplacz na zimowe dni.


Powstał ponad miesiąc temu.
Jednak dzisiaj złapałam nikłe ale jednak promienie słońca.




 

   


Jak widać są różne opcje noszenia.
Można zakładać na prawo i na lewo.

 


wtorek, 16 czerwca 2020

Kimono w hortensje?


Kimono otrzymałam jak zwykle od córki 
i jaki widać jeszcze nie miałam czasu go zaadaptować.
Jest uszyte ręcznie i bezbłędnie jak to w rękodziele japońskim.
Cały czas nie mogę się zdecydować
co o za kwiat jest w wydrukowanym motywie.
Na pewno nie sakura czy też popularna chryzantema.
Moim zdaniem najbliżej mu do hortensji.
Może ktoś podpowie.



Kimono jest bardzo ciężkie
na białej podszewce,
która jest farbowana na różowo na dole.


Oczywiście w tali powinno być zawiązane obi.
Mimo, że je mam, nie będę się wygłupiać
i usiłować nieprofesjonalnie wiązać. 






Więcej o kimonach możecie poczytać TUTAJ
lub w etykiecie kimona, które prezentowałam wcześniej.

czwartek, 16 kwietnia 2020

Między Łowiczem a Peru.


Kupiłam rok temu w białostockiej galerii artystycznej,
coś co było zasłoną.


Wykonałam dwa cięcia i obszyłam zygzakiem.


                           Wyprułam nitki aby powstały frędzelki.


... i gotowe.


Powstało a' la łowickie ponczo,
tylko paski nie w tą stronę.

  
                   Czekało rok na focenie, aby trafić w koronawirusa.


Jak widać natura cierpi na brak wody.


Tylko tarniny kwitną na polach.
Trawa totalnie rachityczna i zeszłoroczna.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...