Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amulety i talizmany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amulety i talizmany. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 marca 2019

Dusza gału.


To co najważniejsze kryje się w tej malutkiej poduszeczce.
To intencja właściciela.
Może być motto życiowe, cytat lub modlitwa 
(powinno się pisać w formie mandali).
Jak na ironię zapomniałam sfotografować, to co napisałam.
Następnie składa się tkaninę w kwadrat.


W dalszej kolejności zawija się w kolejną tkaninę, 
Tkaniny powinny być jedwabne, a przede wszystkim z naturalnych włókien.
Na koniec całość należy obwiązać nićmi w sposób charakterystyczny 
do tego, jaki możemy spotkać w lalkach obrzędowych.
Jak widać mój kwadracik przybrał formę poduszeczki,
bo wybrałam bardzo cienkie, sprężynujące nici metalowe
i całość nieco się naciągnęła.


Ja przykleiłam swoją intencję, tak jak w poprzednich gałach do płytki,
która jest reklamówką paneli.


Tak wszystko się zaczęło, te piękne płytki poddały mi pomysł.
Tak też powstały trzy gały.
Wszystkie trzy posty zamieszczam w tutorialach.

poniedziałek, 18 marca 2019

Gał wzorowany na tybetańskim.


Sercem mojego gału jest labradoryt.
Najpiękniej oddaje swój lazuryt przy nisko położonym słońcu.


Z jednej strony jest wyszczerbiony, jednak uznałam to za jego urodę 
i nie opasałam koralikami.


Jeśli dostrzeżecie uchybienia haftu
to od razu mówię, że nie jestem mistrzem
a na dodatek coraz gorzej widzę.


Jak to labradoryt nie zawsze chce puścić oko,
jednak i tak barwą harmonizuje ze szlachetnością aksamitu.


Tych samych barw dopełniają koraliki i guziki z masy perłowej.







Wszystkie dodatki dobrane są do jedwabnego żakardu,
jak okazało się po latach japońskiego, 
który już nie raz widziałyście w moich pracach.
To resztki ze szlafroka jak się domyślam po szyciu,
wcześniej kimona.


Aby było brzęcząco, dużo kolorowych koralików i dyndołków.
Całość utrzymana w barwach motywów żakardowych.
Gdy się lepiej przyjrzeć: pagod, strzelających jeźdźców na koniach, 
motywów wody i ptaków.


Koraliki będące kiedyś w zupełnie innych zestawach biżuteryjnych,
oddane w moje ręce.


Trochę elementów szydełkowych i hafciarskich.



Całość wykończona ściegiem dzierganym i dodatkowo obrobiona szydełkiem,
oczywiście z koralikami.


O tym co najważniejsze czyli wnętrzu jutro.


niedziela, 17 marca 2019

Gał osobisty.


Jak wiadomo szewc bez butów chodzi.
Dlatego mój gał powstał jako ostatni,
czyli trzeci.
Teraz będę je robić wyłącznie na zamówienie.
Zgodnie z potrzebami i intencjami zamawiających.
Gdy powstał pierwszy gał,  jeszcze w lecie pisałam 
o działaniu tego talizmanu,
w odniesieniu do kultury Tybetu (w etykietach).
To co ja tworzę to swoista interpretacja.


Aby nie zanudzać niuansami haftu, zdobień i nie koniecznie dla wszystkich interesujących dyrdymałków, prezentuję odwrotnie niż zawsze do tej pory,
czyli naszyjnik w całości.


Zainteresowanych wnętrzem naszyjnika i detalami
zapraszam na kolejne posty.





niedziela, 13 stycznia 2019

Złoty gał.








Tak wszystko się zaczęło.
Jednak to nie koniec.
Szewc bez butów chodzi, wiec nawyższy czas...


O poprzednim pisałam TUTAJ.

sobota, 12 stycznia 2019

Pewnie wiecie co ma się na rzeczy...


Zacznijmy od wnętrza.
Hematyty z tygrysim okiem.
Nieodzowne miniaturowe dzwoneczki.


Dużo złota, brokatu, aksamitu i jedwabiu.
Ma być z przepychem i się świecić.



Wnętrze kryje sekret 
wiec nie mogę pokazać co jest na pisane.


Jak widać tylko naturalne surowce.
Wykonanie od początku do końca ręczne.


Jutro prezentacja w całości.
To biżuteria dedykowana.
Dzisiaj trafi do właścicielki.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...