niedziela, 13 marca 2011

Wiosenny kwiat.



 Kolejna z cyklu "Wiosenne".
Broszka wykonana techniką nunofilc na zielonym tiulu z wysokogatunkowej czesanki, z merynosów australijskich. Zdobienia muszlą i koralikami jablonex. 

Wciąż do nabycia TUTAJ

 





sobota, 12 marca 2011

Prezenciki.















Wczoraj dostałam w prezencie od free soul
przecudowne kamienie, piórka i kartę nawiązującą do rękodzieła.
Zdjęcia zrobiłam dzisiaj, bo dopiero w słońcu można wydobyć cały ich urok.
Jestem niezmiernie wdzięczna. Jeszcze nie wiem do czego mi posłużą, będę musiała się głęboko zastanowić. Chciałabym aby oprawa wydobyła ich piękno.
Jeszcze raz dziękuję.

piątek, 11 marca 2011

Wiosna nieśmiało pokazuje różki.

                                                     

Tak dawno czekał na realizację, aż wreszcie się udało.
Ozdobiony koralikami jablonex i muszlami, oczywiście z własnym domem na grzbiecie.
Możesz go nabyć w szczytnym celu, kliknij TUTAJ. Czeka na Ciebie.
Może być broszką, wisiorem, dekoracyjnym elementem w Twoim domu lub zabawką, według życzenia.























Wszystko zaczęło się od skorupek.



czwartek, 10 marca 2011

Czy ktoś rozpozna ten zwiastun wiosny.




Mimo pochmurnej pogody nieźle wyszedł na zdjęciach.
Jutro w kolejnych odsłonach.

środa, 9 marca 2011

Bezimienny kwiat.






Nunofilc na jedwabiu. Zdobienia nitką metalizowaną i błękitnymi owalnymi cekinami.

Jeszcze zimowy ale czuć powiew wiosny.
Jednak już bawi inne oko.

wtorek, 8 marca 2011

Ostatnie bale w karnawale.










Gdyby ktoś nie mógł się domyślić, to  Ptak nocy.






Szuwarek jeziorny.


poniedziałek, 7 marca 2011

Dama.


Dama.
Kiedyś zdobiła tył szarego płaszcza.
Może inspiracja na bal ostatkowy?

niedziela, 6 marca 2011

Kwiat lodu.



 
Szyfon i koraliki jablonex.
Zastanawiam się jak ten rodzaj broszek nazwać?
Opalanki?

sobota, 5 marca 2011

Zagłosuj na Kaczorka.

Powstał rok temu, bierze udział w KONKURSIE.
Jeśli Ci się spodoba, oddaj na niego głos.


piątek, 4 marca 2011

Oko agatu.






Druga wprawka.
Poprzednio pisałam, że pociąga mnie inna forma sutaszu, dlatego nie podszywałam pod spód skóry ani filcu. Żal byłoby mi tych prześwitów.




Zastosowałam plaster agatu (może ktoś podpowie jak się fachowo nazywa), prawdopodobnie agaty (te białe, tak dawno mam, że nie jestem pewna), łezkę i kuleczki jablonex. No i oczywiście sznurek sutasz.





Chciałam, żeby było prosto i aby inne elementy nie przytłumiły agatu w roli głównej.






Słoneczna pogoda zachęca, stąd tyle zdjęć.




Ten plasterek agatu kupiłam przypadkiem w ogrodzie botanicznym we Wrocławiu. Ogród polecam i odwiedzam zawsze, gdy znajdę się w tych okolicach.

W gazetce Interstone, czytałam, że jest tyle podróbek agatów i na tyle doskonałych, że nawet fachowy mają trudności z ich rozpoznaniem.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...