czwartek, 11 września 2014
środa, 10 września 2014
czwartek, 4 września 2014
Niezbędny na wyścigi konne. Minitutorial.
Przedstawiam jak zmniejszyłam kapelusz za nie duże pieniądze,
z popularnego dyskontu z miłym owadem.
Jak dla mnie zatwardziałej letniej kapelusznicy,
okaz był za duży i nie praktyczny.
Obcięłam go wobec tego, tyle ile potrzebowałam.
Dla wzmocnienia i nie rozłażenia się utkanej rafii, przeszyłam ją wzdłuż ronda.
Jako lamówkę wykorzystałam wstążkę z tasiemki jaką był przewiązany kapelusz.
Jednak można zastosować normalną lamówkę i ładniejszą atłasową.
Najpierw przyszyłam lamówkę po lewej stronie.
Później po podłożeniu wzdłuż rantu.
Na pierwszym zdjęciu kapelusz przepasany jedwabnym szalem w wisienki.
To wersja letnia.
Na ostatnim zdjęciu przepasany chustką.
Wersja bardziej wizytowa.
Etykiety:
coś na głowę
środa, 3 września 2014
Wrzosowisko.
Dzisiaj czytałam, że rzadko spotykane białe wrzosy były uważane w Szkocji, za symbol szczęścia.
Wplatano je we włosy panny młodej oraz dodawano do wiązanki.
Miłek zatwierdza wspólne działania.
Uznałam, że zdjęcie kiedy przechadza się po wrzosowisku to profanacja,
choć moja przyjaciółka wybaczyła by mu na pewno.
Mimo, że szyfon syntetyczny, dobrze udaje szlachetność i świetnie przyjął czesankę.
Etykiety:
coś na szyję,
filc,
szale
wtorek, 2 września 2014
poniedziałek, 1 września 2014
Wrzosowo, bo już wrzesień.
Przewiewny choć dzisiaj pogoda raczej na ocieplenie.
Jednak powstał latem.
Dziękuję wszystkim odwiedzającym mnie w wakacje.
Spowodowało to, że oglądalność mojego bloga wzrosła prawie do grudniowej.
Mam nadzieję, że dalej nie będę przynudzać, mimo, że będzie zdecydowanie mniej nowości.
No cóż wakacje są stanowczo za krótkie.
niedziela, 31 sierpnia 2014
piątek, 29 sierpnia 2014
Kiście nie winogron.
Dopiero po czterech dniach zauważyłam błąd w tytule.
Oczywiście nie "kicie".
Jednak nikt nic nie pisał.
Jako dyslektyk czasami patrzę jak "sroka w gnat" i nic nie widzę.
Nie wiem czy pamiętacie, ale już były w marcu.
Jeśli chcecie wiedzieć jak je zrobić zajrzyjcie w turoriale.
Włóczkę można nabyć w pasmanteriach "Pająk" lub zrobić.
Może poświęcę na to kolejny tutorial.
Etykiety:
coś na głowę,
coś na szyję,
dzianina,
filc
czwartek, 28 sierpnia 2014
Odświeżacz powietrza.
Mam nadzieję, że Klimt się nie pogniewa, iż wykorzystałam jego sztukę w celach toaletowych.
Do zrobienia potrzeba:
buteleczka po dezodorancie wypełniona wodą i 40 kroplami olejku lawendowego,
z dodatkiem Klimta na opakowaniu.
Gwarantuję zabicie niepozytywnych zapachów,
bez jakichkolwiek substancji toksycznych dla organizmu,
jak w odświeżaczach ze sklepów, no i znacznie tańszy.
Etykiety:
decoupage,
przedmioty dekoracyjne,
przedmioty użytkowe
środa, 27 sierpnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)

