niedziela, 23 marca 2014

Jajo na bogato.


Z tego samego żakardu oglądaliście bombkę kilka miesięcy temu.
Z tym, że jajo było pierwsze od niej (bo jest zeszłoroczne) nie mylić od kury.




sobota, 22 marca 2014

Jajo wężowe.



Tylko raz w życiu zdobyłam się na odwagę aby dotknąć węża. 
Oczywiście w ZOO.
Jakże odwrotne z oczekiwaniami jest pierwsze odczucie.
Nie ma nic wspólnego z oślizłością i zimem.
Choć do tej pory czuję nie wiem skąd, awersję do wężowatych, 
są one w dotyku bardzo jedwabiste i ciepłe.
Aż trudno powiedzieć, ale wręcz miłe.
Takie jest to jajo.
Welur z jedwabistą dzianiną,
Zamiast rozdwojonego języka, guzik opalizujący miedzią i czernią.
Wykonałam z niego kiedyś kolczyki, zresztą moje ulubione.



piątek, 21 marca 2014

Pierwsze wielkanocne jajo z okazji nadejścia wiosny.










No to zaczęłam sezon wielkanocny, 
choć jeszcze w tym roku nic nie wykonałam.
To tamtego roku okazy jajeczne, 
których nie zdążyłam pokazać.
Zawsze za późno się biorę za świąteczne ozdoby
i często je kończę w święta, 
bo wówczas mam wreszcie trochę czasu.
Jednak myślę, że i w tym roku uda mi się coś zrobić.
 

czwartek, 20 marca 2014

W sam raz na ostatni dzień zimy.







Góra do dołu lub dół do góry.
Jak kto woli.
Można jeszcze prawo na lewo i odwrotnie czyli kamizelka.



środa, 19 marca 2014

Kocie ażury filcowe.



 To druga odsłona zdobnicza.
Miłek zaakceptował odzienie.
Z jednej strony grzanie słoneczne, z drugiej filcowe.
Jutro jak to u mnie, całość jutro.

wtorek, 18 marca 2014

Barwy zupełnie nie wiosenne.



Choć to nie żakard motywy podobne.
Połączyłam czesankę z szyfonem z wtkanym atłasem.



Miłek stwierdził, że to jego odcienie.

niedziela, 16 marca 2014

Kontynenciki marcepanowe.


Polecam coś niezwykle smacznego.
Jadłam je W Kontynentach  w styczniu.
To co poniżej, to moja wersja i moim zdaniem nie odbiega od oryginału.
Robi się szybko i prosto.
Potrzebne będzie.


Masa marcepanowa.


Naturalne kakao i miseczka.


Mały noż.

Z masy marcepanowej toczymy palcami  kulki w formie oliwki,
nacinamy je wzdłuż nożem.
Kulki mają udawać ziarna kawy.


Toczymy je w kakao, samo się oblepia.
 Nadmiar otrzepujemy.



W tym momencie przygotowanie skończone.
Wystarczy tylko ułożyć jak sobie życzycie, 
albo po prostu zjeść.
Uwielbiam słodycz marcepanu i gorycz kakao w jednym.
Smacznego.


No i rzecz nieodzowna.
Zwierz musi zatwierdzić.


sobota, 15 marca 2014

Pochwały dla...


Wygrałam u Hannah.
Cieszę się niesamowicie, tym bardziej,
że to moja ulubienica jeśli chodzi o sutasz.
Szkoda tylko Aniu, że likwidujesz bloga.
Jeszcze raz dzięki.

Poniżej moje wielkanocne jajczane ozdoby zakupione u Beaśki.
I fajny króliczy gratisik wraz z craftową krateczką.
Dzięki.


wtorek, 11 marca 2014

Barwy przedwiośnia.


Nie powiem, że zdjęcie było źródłem inspiracji, bo zrobiłam je dzisiaj.
Inspiracja była raczej modyfikacją, dwóch kawałków jedwabiu.
Jednak barwy mi się zmieszały jak na zdjęciu ozimina i cienie bezlistnego marcowego lasu.
Więcej zdjęć od jutrzejszego wieczoru na Chwilach.



Lamowana dziurka w tkaninie,
posłużyła jako przekładka.
Ubytki podkroju wcześniejszej  bluzki, uzupełniłam filcową siateczką.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...