wtorek, 17 lutego 2015

Za co kochamy koty?


Za to, że nas gryzą i drapią.


Za to, że nam niekoniecznie pomagają w porządkach 
i nie zawsze są tam gdzie powinny być.


Za to, że mają nas często w tyle.


Za to, że lubią rękodzielnictwo.


Za to, że lubią być zawsze blisko nas, nawet w podróży.
Nie mylić, to Miłka plecak.


I za to, że są słodkie (jak śpią).


I za to, że mamy w pamięci ich wcześniejsze wcielenia, czyli Miau- Misiek i maluszek Gizmo.


... a przede wszystkim, że mimo wszystko lubią być z nami.

niedziela, 15 lutego 2015

Sukienka ze swetrów.


Tym razem na ludziu, 
bo było trochę czasu i niebo w kolorach kiecki, czyli światło.
Myślę jednak, że manekin wyglądałby lepiej.
Szyłam overlockiem, jednak na maszynie też można,
a brzegi  pozostawić nie obrębione.

sobota, 14 lutego 2015

Co można zrobić ze starych swetrów?





Całość pokażę jutro.
Poniżej resztki swetrów, które posłużyły do uszycia.
 

wtorek, 10 lutego 2015

Nerwy filcowe.






Jak widać Miłek bez nerwów akceptuje.


Brzegi haftowane ściegiem gałązkowym, tęczową nitką metalizowaną.

poniedziałek, 9 lutego 2015

niedziela, 8 lutego 2015

Barwy niezimowe.


Nic nowego nie mam, 
ale ostatnio przypomniało mi się o czymś,
co robiłam latem.




Jednak coś z barw zaokiennych można włączyć do tonacji.


czwartek, 5 lutego 2015

Kot odnaleziony.




Myślałam, że to poduszka już dawno nie istnieje.
Wczoraj odwiedzając swoją przyjaciółkę zobaczyłam, że się ma całkiem dobrze.
Właściwie to zobaczyłam, że patrzy na mnie mój maleńki Gizmek, już nie żyjący.
Haft wykonałam ponad 20 lat temu, wówczas nie przypuszczałam, 
że kiedykolwiek w życiu, będę opiekunką trzech kotów.
Wzór ze starego wydania niemieckojęzycznej Burdy, którą do dzisiaj posiadam.
Poduszka jest haftowana włóczką bawełnianą w dość duże krzyżyki.
Zdjęcia jak widać fatalne, bo wykonane w nocy telefonem.


czwartek, 29 stycznia 2015

Mereżki i inne hafty.


Uwielbiam mereżki.
Na tej pościeli w połączeniu z haftem siatkowym i włoskim.
 

Tu wstawki z koronki klockowej.
 

No i wyższa szkoła jazdy, czyli na jedwabiu.



Cały czas jesteśmy na zamku pszczyńskim.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...