niedziela, 9 kwietnia 2017

W oczekiwaniu na Wielkanoc.




Jak widać trochę się przepychaliśmy.
Miłek zwęszył w koszyczkach czekoladowe jajka i nie chciał odpuścić.
Wiadomo,  co da się zjeść to dla mnie.
 



sobota, 8 kwietnia 2017

Wielkanocna lobelia.


Długo mnie nie było i też nie było co pokazać.
Wczoraj wykonane na prędce.






Najbardziej zadowolony był Miłek.





Przerobiłam go na olejno.

czwartek, 2 lutego 2017

Lodowy mobil.


Przypomina wieniec lub wężo- smoka.
Jednak został powieszony za paszczę.



środa, 1 lutego 2017

W lodowych barwach lutego.


To praca zespołowa.





Ja tylko opalałam, wiadomo ogień.
Dzieciaki naklejały naklejki.
Montaż za pomocą igły i żyłki mój.

czwartek, 19 stycznia 2017

Szal na płażąco...




To w zbliżeniach.


I nieco dalej.


środa, 18 stycznia 2017

Nieco przedwiośnia w środku zimy.


Tak mi się skojarzyło.
Choć wykonałam jeszcze w listopadzie.
Było zamówienie wściekły zielony i szary.
Postanowiłam to jakoś pogodzić.
Dlatego zazieleniło zielenią na brudnym śniegu.






Wykluły się seledynowe róże spod śniegu.


Nieco łodyżek i liści.



wtorek, 17 stycznia 2017

Boli głowa po łowicku.




Obiecałam to pokazuję,
choć już zapomniałam, że obfociłam.
 

piątek, 13 stycznia 2017

Znowu kontynenciki.


Dopatrzyłam się, że pokazuję je po raz trzeci a nie drugi.
Po raz pierwszy jadłam w kawiarni Kontynenty w Grudziądzu.
Smakując odtwarzałam w głowie skład do powielenia.
Polecam TUTAJ jak zrobić.


Smacznego.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...