środa, 28 marca 2018

Króliczek po renowacji.



No cóż rany były głębokie, ale trzyma się całości.


wtorek, 27 marca 2018

Króliczek nie wielkanocny.


To pamiątka po mojej babci, którą bardzo lubiła moja córka.



Kiedyś był lampką nocną, dlatego pewnie alabaster popękał.
Przy renowacji okazało się, że  jeszcze z USSR.


Jak widzicie przydały się przybory do dekoracji lukru i szpachlówka z tuby.
Po wyschnięciu szlifowałam papierem ściernym.

niedziela, 25 marca 2018

Chaber i dzika róża.





To czarowny związek z czarną malwą, o której pisałam w poprzednim poście.


Na zdrowie, i na  przeziębienie.

sobota, 24 marca 2018

Czarna malwa.


Jestem zauroczona.
Wczoraj otworzyłam kilka ziół i zobaczyłam to cudo.
Naprawdę gigantyczna i godna królowej.
Okaz niczym czarny opal.
 

Powstała herbatka z innymi dodatkami
o czym niebawem, bo też piękne.



czwartek, 1 marca 2018

Pnącze.


Tak na wypłoszenie mrozu.


środa, 28 lutego 2018

Tęsknota za latem...





Jednak trochę cieplej się zrobiło.

wtorek, 27 lutego 2018

Tęsknota za wiosną.


Pierwszy pączek wiosny nie czyni.



Listek niestety też...



Niebawem więcej klimatów wiosenno- letnich.


środa, 14 lutego 2018

Serce na walentynki.



Ciasto „Leśny mech”
 
Składniki:
Ciasto:
4 jajka
1 szklanka ksylitolu
1/4 szklanki oleju
2,5 szklanki przesianej mąki krupczatki
1 laska wanilii
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
250 g świeżego szpinaku
Krem:
2 opakowania serka mascarpone
4 łyżeczki żelatyny
3 łyżki cukru pudru
skórka starta z 1/2 cytryny
1 laska wanilii
Do nasączenia:
1/4 szklanki rumu lub koniaku
3 łyżki soku z cytryny
2 łyżeczki cukru pudru
Ozdoba: pestki granatu do posypania
Ciasto:
1. Świeży szpinak umyć i bardzo dobrze osączyć i zblendować. 
2. Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą.
3. Piekarnik nastawić na 170 st. C najlepiej na termoobieg.
4. Białka jajek ubić ze szczyptą soli na puszystą pianę,  żółtka ubić z cukrem i powoli wlać olej. Połączyć obie masy, dodać szpinak, wanilię i wymieszać. Partiami dodać mąkę mieszając delikatnie.
5. Ciasto przełożyć do tortownicy. Wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec przez około 60 min. Wcześniej nakłuć wykałaczką czy już jest suche, wówczas skrócić czas.
6. Po lekkim ostygnięciu w otwartym piekarniku, wyjąć na zewnątrz.
7. Ostygnięte ciasto ostrożnie wyjąć z blaszki.). Poziomo odciąć około 1/3 ciasta, następnie skruszyć je w rękach. Pozostały blat ciasta włożyć z powrotem do tortownicy. Składniki do nasączenia wymieszać i gotowym ponczem nasączyć biszkopt w blaszce.
Krem:
8. Żelatynę zalać 6-7 łyżkami zimnej wody i odstawić na około 10 minut, żeby napęczniała.
Następnie żelatynę podgrzewać, ciągle mieszając, aż całkowicie się rozpuści, zdjąć z ognia.
9.Serek wymieszać z cukrem pudrem i wanilią. Dodać ostudzoną żelatynę, wsypać skórkę z cytryny, wymieszać.
10. Gotowy krem wyłożyć na ciasto w tortownicy. Wierzch posypać pokruszonym ciastem i pestkami granatu. Ciasto wstawić do lodówki na około 2-3 godziny.
11. Granat zrolować na desce, przekroić na pół, następnie uderzać drewnianą łyżką aby ziarenka wypadły. Następnie posypać po wierzchu (można bardziej obficie).



Ciasto wzbudza podziw lub strach (zielone może zepsute) .
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...