wtorek, 23 kwietnia 2013

Filc z odrobiną jedwabiu.








poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Już w majowych barwach.



Według mnie ten jedwab to fular albo ponge . Może wypowie się ktoś po włóknie?
Splot prosty, tkanina bardzo zbita, była z niej chusta, to może to pierwsze wg Wikipedii.
W żaden sposób nie dała się zafilcować, musiałam przyszyć.
Ogólnie nie przepadam za różowym, ale ten pięknie opalizuje pomiędzy różem, niebieskim a fioletem.
Dzisiaj jedwab z odrobiną filcu, jutro na odwrót.
Trochę będzie tych spotkań, dla odpoczynku od warzyw.
Czy Wy wczoraj też miałyście problem, żeby się zalogować na jakiejkolwiek poczcie?




sobota, 20 kwietnia 2013

Mój buraczku...


Jutro będzie nawiązany dialog, z drugą postacią wiersza Brzechwy.
 



Forma ta sama co rzepy i selera.
Minę można tworzyć w dowolny sposób, metodą fastrygowania i ściągania nitki.
Dziękuję za miłe komentarze.

piątek, 19 kwietnia 2013

Oto rzepka, ta jest krzepka.




Jednak, niektórych odraża, powiedzmy wonią.
Moja wersja jest bezwonna i można powiedzieć przymilna.
Zastosowałam dzianinę bawełnianą i welurową + dwa guziki i trochę szycia.

czwartek, 18 kwietnia 2013

Beta- karoten.


Te, które nie lubią warzyw, proszę niech wezmą na wstrzymanie.
Ja uwielbiam wszystkie, poza cebulowatymi.
Tą pięknotą zajadam się w każdej formie.
Poza tym nie potrzeba solarki.
Niestety może zniechęcę, ale na razie totalnie nie mam czasu, ani innych zdjęć.
Dlatego w dalszym ciągu trzeba będzie, mnie oglądać dla zdrowotności.
Wszystkich oglądaczy serdecznie pozdrawiam.


środa, 17 kwietnia 2013

Kukurydziana panienka.


 Można powiedzieć, że jest niezwykle wiosenna.
Duża dawka słońca i troszeczkę utęsknionej zieleni.




W skład wyrobu wchodzą: kora bawełniana, dzianina syntetyczna, rafia, dwa czarne koraliki i ocieplacz jako wypełniacz.
Dodatkowo maszyna do szycia, nożyczki i nici.

wtorek, 16 kwietnia 2013

Całkowicie nie wiosenny szal.


Z zewnątrz i od wewnątrz. 
W różnym świetle i zbiliżeniach.
W barwach jesiennych, wykonany zimą prezentowany wiosną.
Może ktoś i lata się doszuka.
 





poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Nuno po stronie filcu.


Po drugiej stronie jedwab, tym razem nie w tkaninie tylko w pasmach, odrobina loków i włókien roślinnych.
 Jutro całość.





Światło słoneczne ociepla filc.
Jednak naturalne barwy to coś pomiędzy gorzą i słodką czekoladą.
W spożyciu preferuję tylko tą pierwszą w noszeniu obie.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Cudowne struktury nunoficu.



No cóż po przynudza, bo to lubię najbardziej.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...