To nie moje wykonanie, prezentuję tylko pomysł z mojej koszulki.
wtorek, 20 sierpnia 2013
niedziela, 18 sierpnia 2013
Filcowe wodospady.
Wreszcie przedstawiam dredy w całości.
Tak mi się jakoś skojarzyło, jeśli chcecie to obejrzyjcie więcej TUTAJ.
Komplet do nabycia TUTAJ.
Nie wiem na czyjej łapie prezentuje się lepiej.
Prawie rok gliniana tulejka czekała sobie na zastosowanie.
Jeśli chcecie do zajrzyjcie TUTAJ.
Etykiety:
bransoletki,
filc,
glina,
komplety biżuterii,
moje zdjęcia,
naszyjniki i kolie
czwartek, 15 sierpnia 2013
Julia- huta kryształu.
Tym razem świecznik ale kryształowy.
Jednak słonik też był.
Tu powstaje kwiatek.
Poniżej kolejne etapy procesu technologicznego.
W finale zwykły kieliszek jak i szklane formy na zamówienie.
Jak dla mnie strasznie ciężka praca, jednak usłyszałam, że można się przyzwyczaić.
Etykiety:
moje zdjęcia
wtorek, 13 sierpnia 2013
Leśna Huta Szkła.
Słonik.
Ptaszek.
Fascynujący spektakl.
Więcej TUTAJ.
Mimo, że byłam w Szklarskiej Porębie kilkakrotnie, to dzięki Jasmin tu trafiłam.
Jednak mimo ilości ekspozycyjnej, nic nie zafascynowało mnie na tyle,
aby coś zakupić.
Etykiety:
moje zdjęcia
piątek, 9 sierpnia 2013
Księżniczka na ziarnku grochu.
MUZEUM odwiedziłam powtórnie.
Obecnie mieści się w odrestaurowanym budynku dworca kolejowego w Karpaczu.
Interesowały mnie głównie lalki japońskie.
Jednak wszystkim, którzy interesują się historią i budową lalek polecam.
Inne zabawki też można zobaczyć.
Nie pamiętam postaci z baśni Andersena przy pierwszym zwiedzaniu.
Obecnie mnie urzekła.
Zdjęcia słabe, bo robione zza szyby.
Etykiety:
moje zdjęcia,
zabawki
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Niebieskości.
Niedługo wkleję zdjęcia dredowych filców.
Jednak teraz zajmują mnie inne niebieskości.
Jeśli chcesz możesz pooglądać niebieskości z innej PERSPEKTYWY .
Jeśli chcesz możesz pooglądać niebieskości z innej PERSPEKTYWY .
Etykiety:
moje zdjęcia
czwartek, 1 sierpnia 2013
Filcowane dredy.
Co powstało czas pokaże...
Oczywiście kota nie wfilcowałam.
Jednak trudno go wypchnąć z okna wystawowego i ulubionego dywanika.
Etykiety:
filc
środa, 31 lipca 2013
Waga Juliusza Sperlinga.
O Sperlingu dowiedziałam się, że był jednym z pięciu przedwojennych producentów wag w Polsce.
Fabryka mieściła się w Warszawie.
W necie odnajdziecie wiele świetnie zachowanych wag, najczęściej były w czarnej barwie.
Dodatkowo miały miedziane lub z mosiądzu zdobienia.
Moja była w stanie agonalnym, całą przeżarta rdzą, której nie udało mi się ostatecznie zdrapać.
Ponieważ nie chciałam jej umalowanej, udało mi się zakupić nieco taniej.
Jest niebieska bo miała pasować do mojej kuchni.
Obecnie waga ma dwie odsłony.
Na zdjęciu powyżej popaprana białą farbą (bo to nie przecierka).
Ta druga niepopaprana bardziej podoba się mojemu mężowi.
Dlatego kompromis.
Tak wygląda bez lampy.
Tak wyglądała po pierwszej kąpieli.
Ktoś też lubował się w niebieskościach.
A tu trochę zabaw zdjęciowych.
Etykiety:
moje malunki,
przedmioty dekoracyjne,
przedmioty użytkowe
wtorek, 30 lipca 2013
Wyważone malunki.
W cieniu dnia.
W blasku lampy.
Ponownie z lewej.
Ponowienie z prawej.
Czyli wyważone malownie.
Jutro wersja ostateczna.
Etykiety:
moje malunki,
przedmioty dekoracyjne
Subskrybuj:
Posty (Atom)

