Skrzydła ważki aplikowane maszynowo na szyfonie i satynie. Całość podmalowywana farbami akrylowymi i zdobiona koralikami.
Pałki aplikowane maszynowo na aksamicie, łodyżki i kręgi na wodzie wyszywane sznureczkiem. Dodatkowe zdobienia koralikami. Liście malowane farbami akrylowymi.
Kaczki, gęsi i inne ptactwo- czyli co się dzieje w szuwarach.
Malowane farbami akrylowymi, aplikowane maszynowo, haftowane sznureczkiem i zdobione koralikami.
Wczoraj byłam na pokazie: Decoupage i postarzanie krakiem jednoskładnikowym. W Malowanym kufrze.
Chciałam przypomnieć sobie technikę.
Metalowa puszka to jedna z pierwszych prac, wykonanych dawno temu. Została oklejona różnymi papierami kredowymi w odcieniach beżu i brązu, a następnie polakierowana. Wnętrze pokryte jest czarną farbą akrylową.
Tiulowy tunel wypełniony bryłkami kruszonego szkła, przedzielony supłami. Długość regulowana przez wiązanie na kokardkę. Nie należy się bać poranienia- szkło nie kaleczy.
Korale przypominają mi bryłki lodu, można sobie wyobrazić, że chłodzą w upalne dni, albo nosić zimą, bo w pomieszczeniu nie stopią się.
Dmuchawce potargane przez wiatr, rozczochrane jak to w życiu czasem bywa. Nawet łodyżki im się poskręcały, no ale jakoś się trzymają.
Kamizelka była rozciągana, wycinana i marszczona.
Jednak do końca nie dała się ubezwładnić, dlatego dałam jej trochę swobody. Filc jest nieprzewidywalny w tym jego urok. Nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki.