poniedziałek, 11 października 2010

Galaktyczna jesień cd.






Kolejne z kolekcji.
Jablonex bryłki bursztynu i nierozłączny filc.



niedziela, 10 października 2010

Jesienna róża.

Róża filcowana na sucho. 
Bardzo popularna. 
Wykonana na trzech wielkościach foremek w kształcie serc. 
W kielichu złota perełka.

sobota, 9 października 2010

Zakupy.




















O to piątkowe zakupy.
Na kafelkach, które także kupiłam prezentuję koraliki jablonex.
Wiem, że nie wszyscy są ich zwolennikami, ale nie umiem się im oprzeć będąc na Jaracza w Łodzi.
Jeszcze nie wiem do czego posłużą. Może to one będą inspiracją.




 

piątek, 8 października 2010

Galaktyczna jesień- Marsowe klimaty.




Kolejna parka.
Na ozdobnych szpilkach i biglach w kolorze starego złota zawieszone kolejno: płaski koralik jablonex, kula filcowana na sucho i mokro z czesanki merynosowej i loków, walec korala gąbczastego, mikroskopijny koralik jablonex i bryłka nie wiem dokładnie czego.



czwartek, 7 października 2010

Galaktyczna jesień- Oliwki w satelicie.



Seria powstała na zamówienie osoby, która lubi takie tonacje.
Nie wiem dlaczego skojarzyła mi się z kosmosem.

Prezentuję pierwsze.
Kulki filcowane na mokro i sucho z czesanki merynosowej i jedwabiu. Montowane na złoconych biglach i szpilkach, zdobione koralikami jablonex oraz muszlą.


środa, 6 października 2010

Jeszcze kwitną wrzosy.






Broszki, które już dawno wywędrowały ode mnie.








Ta miała być nunofilcem, ale jedwab był tak gęsty, że przyjął tylko trochę czesanki. Dlatego przyszyłam go koralikami jablonex i perełką.
To właściwie nie broszka ale gumka do włosów. Wykonana techniką nunofilc na żorżecie wełnianej. Również zdobiona koralikami jablonex.




O tych dwóch zupełnie zapomniałam a i zdjęcia liche.

wtorek, 5 października 2010

Internstone.



Prezentuję sobotnie zakupy na giełdzie minerałów w Łodzi.
Pierwszy wskoczył mi do ręki mój ulubiony nieszlifowany pasiak świętokrzyski i od razu wyskoczył, rozbijając się na podłodze. Mimo wszystko jest za piękny aby go wyrzucić. Będzie trzeba jakoś pomyśleć.
Dziwnym zakupem jest pomarańczowa kula. Ma nieregularny kształt i jest to jakiś rodzaj żywicy. Pięknie wygląda na słońcu i rozświetla pokój jak dzisiejsze poranne słońce.




 


Nie lubię fasetek a ku mojemu zaskoczeniu kupiłam dwa kamyczki, głęboki fiolet i granat.

Nie wszystkich wybrańców identyfikuję, może mi ktoś zechce pomóc.





Najgorsze jest, że tak trudno ograniczyć się w zakupach, a oczy śmieją się na wszystkie strony.






Następna giełda na wiosnę.
Pozdrawiam.

niedziela, 3 października 2010

W barwach tabaczkowych.






Kolejne opakowanie wykonane techniką origami.
W barwach tabaczkowych do tabaczkowej zawartości.

sobota, 2 października 2010

Tabaczkowe miniaturki.




Kolczyki wykonane latem w prezencie dla osoby, gustującej w barwach tabaczkowych.
Niewielkie kuleczki filcowane w melanżach, nawleczone na linkę jubilerską i zaciśnięte paskiem miedzianym. Zdobienia miniaturowymi koralikami jablonex.

piątek, 1 października 2010

Makarony po raz kolejny.








Te dwa węże spaghetti wykonałam na specjalne zamówienie. Wcześniej już taki zrobiłam patrz post z 26 maja.
Te to replika.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...