Pełna napięć, realistyczna konwencja obrazowania łączy się w obrazie Mehoffera z arkadyjskim charakterem tematu.
Blask słonecznego światła i otwarcie sceny ku widzowi połączone są z jej intymnym charakterem.
"Dziwny ogród" Józefa Mehoffera
jest kompozycją zdecydowanie wykraczającą poza kategorię portretu
najbliższych artyście osób. Powstał podczas letniego wypoczynku malarza i
jego rodziny w Siedlcu niedaleko Krakowa w 1902 roku, jednak
ostatecznie został ukończony w roku 1903, o czym informuje sygnatura.
Pokazany publicznie w kolejnych trzech latach w Wiedniu, St. Louis,
Chicago i Monachium zdobył uznanie jurorów i oficjalne nagrody.
Płótno przedstawia trzy osoby: żonę artysty, jego synka oraz
opiekunkę. Oś kompozycji wyznacza diagonala utworzona przez uciekającą w
głąb ogrodu ścieżkę. Postacie wyłaniają się z zacienionej koronami
jabłoni alejki sadu i zmierzają w kierunku widza, wkraczając na zalaną
słońcem otwartą polanę. Wzrok przyciąga oświetlona postać nagiego
dziecka, stąpającego ostrożnie po miękkiej trawie i trzymającego w
uniesionych rączkach długie łodygi różowo-czerwonych malw, które
podkreślają jego rolę "przewodnika" spaceru. Skąpany w słońcu chłopiec
wręcz promieniuje odbitym światłem, potęgującym jego dziecięcy urok i
niewinność. Za dzieckiem podąża matka, ubrana w elegancką, szafirową
suknię wizytową i kapelusz. Ukazana na skraju sadu, częściowo pogrążona
jest w głębokim cieniu. Dolne partie jej sukni oświetla ostre słońce, w
którym mienią się fałdy połyskującej tkaniny. Z uniesioną i lekko
przechyloną głową spogląda w kierunku widza czy może raczej
męża-malarza. Lewą ręką przytrzymuje obfite fałdy sukni, prawą sięga w
kierunku gałęzi oblepionej gęsto owocami. Na dalszym planie, w głębi
cienistej alejki, widnieje postać niani dziecka - ubranej w ludowy strój
krakowski i oświetlonej pojedynczymi promieniami słońca padającymi
przez korony drzew.
W obrazie panuje atmosfera pełni upalnego lata. Wypełnia go bujna
zieleń drzew i trawy, wielobarwne kwiaty, ostre słońce, gałęzie
uginające się pod ciężarem dojrzewających owoców. Gama kolorystyczna
rozciąga się od zieleni przeplatanej brązem i popielatymi odcieniami pni
przez drobne akcenty barw łąki, po większe plamy kwiatów trzymanych
przez chłopca i barwne ciągi girland okalających drzewa. Odmienna
kolorystyka poszczególnych postaci przełamuje świeżą i radosną
przyrodniczą tonację, lecz całość spaja szczególna świetlistość.
Cechą charakterystyczną kompozycji jest ograniczenie pola widzenia.
Odbiorca patrzy z niewielkiego dystansu w głąb ogrodu, nie obejmując
wzrokiem jego granic. Płótno ukazuje jedynie fragment przestrzeni, która
sprawia wrażenie dość ciasnej, obramowanej masą zieleni. Spojrzenie na
postaci pada wyraźnie z góry, ten podniesiony punkt widzenia jest jednak
potem równoważony przez wzniesienie krajobrazu w dalszej części
przedstawienia. Obraz posiada również wewnętrzny rytm, spokojnie i
gładko wciągający widza do środka przedstawienia, kierujący wzrok od
kolejnych postaci ku zacienionemu wnętrzu alei. Ten ruch po głównej osi
diagonalnej obrazu jest wzmagany przez rozciągającą się wzdłuż niej
girlandę kwiatową i rytm oddalających się pni drzew.
W powyższym opisie harmonijnej kompozycji nie został uwzględniony
element zakłócający jej porządek, niedopasowany do skali i perspektywy
przedstawienia. Jest nim nałożona na powierzchnię płótna, ogromnych
rozmiarów ważka. Choć naturalna w przestrzeni ogrodu, wydaje się być
ciałem obcym, nie pasującym do krajobrazu i postaci spacerowiczów, przez
których zresztą pozostaje niezauważona. Być może jest ona śladem
obecności samego malarza. Wówczas jej wygląd i proporcje można by
wytłumaczyć pojawieniem się owada tuż przed oczami artysty,
spoglądającego na żonę i synka. Byłaby śladem jego spojrzenia. Można ją
też uznać za element obnażający umowność całego przedstawienia. Ważka
jest bowiem całkowicie płaska i nie mieści się w przestrzeni obrazu,
przez co zdaje się negować zasady jego konstrukcji.
W dziele Mehoffera zdumiewa przede wszystkim owo zderzenie
realistycznej konwencji obrazowania, z przywiązaniem wagi do detali,
drobiazgowo malowaną zielenią sadu czy szczegółami kobiecego stroju, z
płaską, schematycznie zarysowaną ważką, której forma budzi asocjacje ze
złotnictwem lub witrażem. To ostatnie skojarzenie jest o tyle znaczące,
że sztuka witrażowa stanowiła pole wybitnych osiągnięć artysty. Forma
owada na obrazie jest wyraźnie obwiedziona konturem, a złociste
wypełnienie szkieletu, ogona i skrzydeł, podzielone czarnymi liniami
niczym ołowianymi dwutówkami witraża, potęguje efekt dziwności i
przyciąga tym samym oko odbiorcy. Być może także w ten sposób ważka
sygnalizuje obecność artysty w przedstawianej scenie.
Lata poprzedzające powstanie płótna mogły skłonić artystę do
namalowania dzieła obrazującego przepełniające go poczucie spełnienia i
spokoju, a okres letniego wypoczynku w sielskim otoczeniu był doskonałą
okazją do podjęcia takiego tematu. Badacze podkreślają, że Mehoffer był
już wówczas twórcą uznanym i wziętym, członkiem i współzałożycielem
Stowarzyszenia Artystów Polskich "Sztuka", wykładowcą krakowskiej Szkoły
Sztuk Pięknych. Pozostawał ponadto w szczęśliwym małżeństwie z Jadwigą
Janakowską, którą wielokrotnie z upodobaniem portretował Obraz jest zatem wyrazem afirmacji życia i przyjemności, jakie daje otaczający świat.
To co poniżej to tylko moja oprawa reprodukcji obrazu,
wyciętego kilka lata temu z Magazynu Gazety Wyborczej.
Mam nadzieję, że ktoś jeszcze pamięta te wydania.
Bardzo je lubiłam, bo było o kulturze i sztuce.
Trochę zbliżeń.
To sposób na prostą ramkę.
Tkanina, szutasz (wówczas jeszcze nie produkowano biżuterii) i trochę tektury i kleju i folii.
Miłek jest nie zadowolony, że zajęłam jego okno ekspozycyjne.