niedziela, 16 grudnia 2018

Piernikowe ludziki.


Smacznego a może na choinkę.










Wreszcie coś u mnie światecznego.

sobota, 15 grudnia 2018

Łowca ludzików z piernika.


Złapał parkę i pożarł.


Zanim skończył to je rozłączył.



Chapsnął prosto z michy.


Na szczęście ludziki już spakowane.
Jutro o nich.

środa, 12 grudnia 2018

Biały Maneki Neko.


Dostałam swojego kolejnego ulubieńca 
prosto z kraju kwitnącej wiśni.
Więcej o nich dowiecie się na WIKI.



Ten jest w formie dzwoneczka,
który dodatkowo miał życzeniową karteczkę
na wewnętrznym brzękadełku.
Oczywiście trzeba na niej zapisać,
coś co chcielibyście aby się spełniło.


Powiesiłam go w kuchni 
i sobie codziennie brzękam.
Więcej o barwach kotków i łapach, 
którymi machają dowiecie się TUTAJ.
No i jeszcze taki
Prawdziwy
Mój osobisty nie macha łapką ale je chrupki łapką wkładając je go mordki
PA- PA


sobota, 8 grudnia 2018

Kwitnąca wiśnia na progu zimy.


Fajnie rozweseliła  ciasny kąt w mojej sypialni.
Ci co zaglądają wiedzą, że w tej samej tonacji.


Moja wersja trochę niezgodna z oryginałem.


Ponieważ prezent od dziecia,
to też przy jego dziele z dzieciństwa.
Już pokazywałam na blogu.


Wszystko się tworzyło w tempie błyskawicznym.
Jak ktoś nie może sobie samemu namalować,
to świetne wyjście.
Jest jeszcze inna zaleta,
można po prostu odkleić jak się znudzi,
lub zastąpić czymś innym.

czwartek, 6 grudnia 2018

Jarmark bożonarodzeniowy.


Bucik mnie urzekł jak wielu Wrocławian i przyjezdnych.
Kosztował jak na maleńki kubeczek wielokrotność zwykłego.
Niby z zawartością (można było wybierać od trunków procentowych 
po inne napoje).
Ja kupiłam czekoladę, w której było więcej cukru od pozostałych składników.
Ale bucik został, choć mogłam oddać, otrzymując kaucję.
Pomysł trafiony, bo biznes się kręcił i to już w przedostatnią sobotę listopada.
Zdjęcia imprezy TUTAJ.





TUTAJ

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Lalka litewska.


Dzisiaj prezentuję to cudo w całości.
Przyjrzyjcie się szczegółom tak w szyciu jak i w hafcie.
Istna perfekcja.





Przyjechała z Litwy, dość dawno temu.
Pierwsza osoba, która się nią zauroczyła,
po tej właścicielka.
Druga to ja.
Cieszę się, że mogłam ją zaprezentować.


niedziela, 2 grudnia 2018

Perfekcja wykonania.


Ekologia, perfekcja w wykonaniu
a efekty całości zostawiam na jutro.


To cudo zostało mi dane pod opiekę w celach edukacyjnych.


Dosyć, że w całości lniane, to jeszcze z bursztynami.




Nie podobna ujrzeć obrzuconych brzegów w produkcji przemysłowej.


Dawno nie widziałam tak profesjonalnie uszytej lalki.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...