piątek, 26 września 2014
czwartek, 25 września 2014
Mniej i bardziej nasycone barwy.
Mniej i bardziej nasycone, czyli w słońcu i w cieniu.
Prawdziwy kolor coś po środku.
Dzisiaj wszystkie wzorki w zbliżeniu.
Jak wczoraj pisałam, wełna ma za duży skręt, to też widać w robótce.
Oczka wydają się przez to nie równe, jednak ma to też swój urok.
Jak starczy Wam cierpliwości, to jutro w całości,
Czyli powstał rym częstochowski.
środa, 24 września 2014
Zamglone klimaty jesieni.
Ta włóczka ma przeszło 30 lat.
Pochodzi z Warmii z polskich owiec.
To 100 % wełna.
Dostałam ją od rodziny.
Gryzie totalnie, ale ja to lubię, bo czuję, że grzeje.
Moim zdaniem jest za bardzo skręcona w przędzeniu,
bo zwija się sama w trakcie dziergania.
To już jej drugie swetrowe wcielenie.
Kilkadziesiąt lat temu farbowałam ją w cebuli.
Muszę przyznać, że pięknie przyjęła jej kolor.
Jednak na dzisiaj prezentowanych zdjęciach, nieco przyburzałe.
Jutro więcej widocznych wzorów.
wtorek, 23 września 2014
poniedziałek, 22 września 2014
Perfekcyjne detale dziewiarskie.
Najpierw wzory.
Myślę, że są na tyle proste, że nie trzeba opisywać.
Myślę, że są na tyle proste, że nie trzeba opisywać.
Jedyny kłopot może stanowić ich zakończenie.
W razie problemów piszcie w komentarzach.
Zdjęcia fatalne, ale czerwony jest najbardziej niefotogenicznym kolorem,
mimo obróbki komputerowej.
Choć sweter robiłam dla męża ponad 30 lat temu,
już wówczas miałam schizę w dbałości o szczegóły.
Stójkę przyszywałam tak jak w współczesnych szetlandach,
chwytając kolejne oczko pliski ściągacza na nitkę igły.
No cóż zboczenie zawodowe, ale ładnie wygląda.
I jeszcze reglan musiał się schodzić co do oczka.
Jak jest się zodiakalną panną, to tak się ma.
niedziela, 21 września 2014
W ciepłych barwach letnich zachodów słońca.
Więcej zdjęć z zachodami TUTAJ.
Odnośnie wzorów jutro więcej.
Dzisiaj tylko zbliżenia, bo w tym wypadku są dość istotne.
Etykiety:
druty,
dzianina,
moje zdjęcia,
ubrania
poniedziałek, 15 września 2014
Portret Adele Bloch-Bauer autorstwa Klimta w decoupage.
Czyli jak zaadaptować pudełko po czekoladach, zdobiąc je obrazem Klimta.
Zaczynamy od zamalowania tego co nie chcemy widzieć.
Zostawiamy ornamenty, które wykorzystujemy do naszej kompozycji.
Po wyschnięciu farby akrylowej, możemy naklejać papier do decoupage.
Zdobienia wykonujemy ozdobnymi elementami, farbami witrażowymi i brokatem z klejem.
Następnie pokrywamy całość co najmniej 3 warstwami lakieru.
Etykiety:
decoupage,
moje malunki,
przedmioty dekoracyjne,
przedmioty użytkowe
piątek, 12 września 2014
Wrzosowy komplecik.
W pełnym obrocie.
Czapusia do wcześniej prezentowanego szala.
Komplecik do kurtki mojej przyjaciółki. Patrz TUTAJ.
U mnie zimowe ubiorki najczęściej powstają latem.
To jedyny moment kiedy mam czas na przyjemności.
Dziękuję za odwiedziny i liczne komentarze.
Pozdrówki dla wszystkich zaglądających.
Etykiety:
coś na głowę,
filc
czwartek, 11 września 2014
środa, 10 września 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)