czwartek, 2 lutego 2017

Lodowy mobil.


Przypomina wieniec lub wężo- smoka.
Jednak został powieszony za paszczę.



środa, 1 lutego 2017

W lodowych barwach lutego.


To praca zespołowa.





Ja tylko opalałam, wiadomo ogień.
Dzieciaki naklejały naklejki.
Montaż za pomocą igły i żyłki mój.

czwartek, 19 stycznia 2017

środa, 18 stycznia 2017

Nieco przedwiośnia w środku zimy.


Tak mi się skojarzyło.
Choć wykonałam jeszcze w listopadzie.
Było zamówienie wściekły zielony i szary.
Postanowiłam to jakoś pogodzić.
Dlatego zazieleniło zielenią na brudnym śniegu.






Wykluły się seledynowe róże spod śniegu.


Nieco łodyżek i liści.



wtorek, 17 stycznia 2017

Boli głowa po łowicku.




Obiecałam to pokazuję,
choć już zapomniałam, że obfociłam.
 

piątek, 13 stycznia 2017

Znowu kontynenciki.


Dopatrzyłam się, że pokazuję je po raz trzeci a nie drugi.
Po raz pierwszy jadłam w kawiarni Kontynenty w Grudziądzu.
Smakując odtwarzałam w głowie skład do powielenia.
Polecam TUTAJ jak zrobić.


Smacznego.

czwartek, 12 stycznia 2017

piątek, 6 stycznia 2017

Razem czy osobno?


Reakcja na pierwsze jako zielone to zepsute.


Drugie bardziej OK "bo mama tak robiła".
"Dlatego ja lubię na słodko".
Jakże duże  zdziwienie, że w obu przypadkach jest przyprawione na ostro.


W wydaniu zielonym od dołu:
  • makrela wędzona
  • posiekany ogórek kiszony
  • posikany koperek
  • zmiksowany szpinak z mascarpone 
  • przyprawy jak kto lubi, ja lubię na ostro


W wydaniu czerwonym od dołu:
  • makrela wędzona
  • mascarpone plus ćwikła
  • ćwikła
  • mascarpone z przyprawami
  • kiełki szpinaku, bo buraka nie wyhodowałam.

Jedno i drugie przygotowane na tzw. spotkanie wigilijne i już dawno zjedzone.
Nie wyrzucajcie szklaneczek po deserach z dyskontów.
Żałuję tylko, że wyrzuciłam plastikowe przykrywki.
bo miałam później problem z transportem.

niedziela, 1 stycznia 2017

Rozpustny wulkan szczęśliwości na Nowy Rok.


Jeszcze raz dziękuję za życzenia.
Życzę Wam samej dobroci w nowym roku.
Na dowód to co się upiekło wczoraj.


Niestety brak czasu nie pozwala mi dłużej zaglądnąć do Was.


Przepis TUTAJ życzę smacznego.
Już kiedyś użyłam tej formy TUTAJ.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...