środa, 26 lipca 2017

Krzesło do kompletu.





Krzesła są trzy, jednak obecnie w kuchni korzystamy tylko z jednego.
Kilka lat temu uszyłam poszewkę na poduszkę.
Wnętrze wykroiłam z pianki poliuretanowej w kształcie siedziska. 
Oczywiście odświeżone moją ulubioną farbą woskową.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Dębowe koronki.


To dębowy stół odzyskany po babci.
Pierwszy właściciel nieznany.
Stół zakupiony na Bałuckim Rynku po wojnie, za tzw. grosze.
Kiedyś miał większy blat, podobno inkrustowany masą perłową.
Niestety min. szlachtowano na nim świniaka.
 Biedy jeden i drugi.
Później wbito 10 cm gwoździe w blat, i służył jako piwniczna podpora dla półki na weki.
Wydarłam go z czeluści i pomalowałam, co wszyscy przyjęli jako bezczeszczenie.
W mojej kuchni jest od początku, traktowany z dużą atencją. 
Malowałam go i obdzierałam z farby chyba 5 krotnie przez ponad 35 lat,
teraz potraktowałam moją ulubioną farbą, o której już pisałam.
Na blacie położyłam dawno temu kafle, które chyba kiedyś już prezentowałam.
Obsadka do klucza też autentyczna, tylko klucz podarował mi znajomy, aby dodać mu blichtru. 
Jak widać nóżka i to nie jedna trochę nadgryziona przez czas, a cała konstrukcja przez korniki.


niedziela, 23 lipca 2017

Metalowa mozaika.


Remont zakończony.
Jednak wczoraj trzeba było czymś przykryć mini blaty.
Więc kolejny raz sięgnęłam po mozaikę.
 

 Ostatnie zdjęcia nowych mebli, to dla znudzonych.
Jednak będzie też o starych i to bardzo, w następnych postach.


Lubię kleić mozaikę na taśmie, bo się daje przycinać nożyczkami
i nie potrzeba do niej gilotyny.
Fuga też się najczęściej dobrze rozprowadza.


sobota, 22 lipca 2017

Witryny malowane a la włocławek.


Zgodnie z życzeniem kilka zdjęć na szybko,
słońce słabe to i zdjęcia ponure,
w rzeczywistości jest znacznie jaśniej.







Robienie zdjęć w tak małym pomieszczeniu 
jest wręcz karkołomne.

piątek, 21 lipca 2017

Malowane na szkle.


 Motywy musiały być w miarę podobne.
To sobie stworzyłam szablon.
Tak było wygodniej.


To białe kółko to odbicie lampy.
Później zaczęłam "szronić".




Już pewnie wiecie co i jak.


Jutro zmontowane.

czwartek, 20 lipca 2017

Projekt a la fajans włocławski.



 To tylko przymiarka na małej szybce.


Musiałam się nauczyć jak prowadzić pędzel.
Malowałam grubym pędzlem płaskim
i cienkim okrągłym.
 

 Chodziło o prześwity.


Pierwszy raz malowałam farbami do szkła i porcelany.
Fajne, samoutwardzalne po 3 dniach,
chociaż wysychają już po 1 godzinie.
Zainteresowanym mogę posłać namiary.
W kolejnych postach, sposób na...?

środa, 19 lipca 2017

Motywy fajansu włocławskiego



Najpierw w grę weszły gromadzone od ponad 30 lat motywy fajansu włocławskiego.
Lampa prezentowa kilka lat temu powstała w podobny sposób.
 

Później wydrukowałam zdjęcia  dla ułatwienia.





Co dalej niebawem.

wtorek, 18 lipca 2017

Motywy serwetkowe do decupage.


To gałki jeszcze nie prezentowane.
Mam nadzieję, że niebawem pokażę je na meblach.


Dzisiaj chodziło mi raczej o prezentację serwetki.


Myślę, że dość popularna.


W zbliżeniu.


Obecnie zajmuję się techniką malarską na szkle,
którą wymusiły na mnie nowe meble kuchenne.

niedziela, 16 lipca 2017

Gałki do mebli decoupage.


Pokazuję tylko zbliżenia,
bo jeszcze wszystko nie zrobione.


Jak widzicie gałki są różne i to jeszcze nie wszystkie wzory, 
ponieważ, niektóre drzwiczki mogą być już przykręcone.
Miałam na początku wybrać jeden element zdobniczy, 
ale kto powiedział, że nie mogą być różne? 
Tym bardziej, że serwetka miała ich tyle.
Nie wszystkie pęcherzyki dało się wyeliminować
i na większych elementach widać je pod światło.
Nie pomógł też papier ścierny.
Serwetka po prostu nadmuchiwała się.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...