niedziela, 10 września 2017

Zielono mi...


Na zakończenie lata.
Niedługo to tylko wspomnienie.


Sweter dało mi dziecię, bo się popruł pod szyją.
Był całkiem dobry, więc zakamuflowałam defekt haftem, 
tzw. zakopiańskim.
Cały efekt w cieniowanej nitce.
Tak oto trafił mi się, jako jeden z nielicznym u mnie w zielonym kolorze.

niedziela, 3 września 2017

Koronkowe tatuaże.


Lato odeszło razem z deszczem.
Tatuaże też.


środa, 16 sierpnia 2017

Pierzaste letnie tatuaże.


Czasem ogarnia mnie fanaberia.
Przy moich siwych włosach wygląda to jak totalny odjazd.
Najśmieszniejsze, że tatuaże z popularnej drogerii,
do złudzenia przypominają prawdziwe.
Dlatego ludzie patrzą na mnie z dużym zadziwieniem.


No cóż, latem nikomu nie zaszkodzi trochę szaleństwa.


wtorek, 15 sierpnia 2017

Ekspozycja.


Miały być powieszone, jednak idealnie się wpasowały
dlatego zostały na stole.
 


Na koniec pokazuję coś pod "zakasaną" firanką.
Już w tamtym roku były w IKEA,
można z nich zrobić girlandy.
Tegoroczna seria ma też fajne pastelowe kolory.
Donica na razie czeka aż zioła przyjdą z wakacji do domu.

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Co ze skrzyneczki?


Jak zwykle z popularnej sieciówki wnętrzarskiej.
Pomalowały się prawie rok temu, hurtowo.
Malowane oczywiście moją ulubioną farbą, o której nie będę już zanudzać.
Więcej o niej w poprzednich postach "malarskich".

Jutro ekspozycja.

niedziela, 30 lipca 2017

Wieczorową porą...


Muszę przyznać, że tworzy fajny klimat.
Zwykłe lampki na baterie, samoprzylepne,
poprzyklejałam je do drzwi.
Jednak trzeba dokupić tą samą ilość z powodu półek, 
nie chciałam szklanych z powodu bezpieczeństwa.
Tyle, że teraz szyby są niedoświetlone.




sobota, 29 lipca 2017

Szafka do przypraw.


 To niesamowicie kiczowata szafka,
 jednak nie wiem czemu wróciłam kilka lat temu aby ja zakupić.
Przez kilkanaście lat świetnie się sprawdza jako magazyn przypraw.
Jednak przyznam, że mieści mi się w niej tylko część z nich.
Jak widać w góry "włocławek" i coś a la nie wiem co. 
Po zamontowaniu nowych mebli okazało się, 
że jej biel również wymaga odświeżenia.
Jak widać farba woskowa świetnie kryje zwykłą akrylówkę.



Już niebawem zakończę opowieści kuchenne.
Dziękuję za wytrwałość wszystkich odwiedzających.

czwartek, 27 lipca 2017

Półka w stylu a la zakopiańskim.


Uznałam, żeby ją dowiesić.
Dlatego została wydobyta z czeluści i pomalowana.
Dostałam ją od koleżanki i tak żal było wyrzucić.
Podobnie jak rok temu w czasie remontu sypialnianego TUTAJ,
 powiesiłam jak do góry nogami.
Tak oto z wieszaka powstała półka.
Nie wiem czy będzie stało na niej to co stoi.
Pewnie czas pokaże.
Jak widzicie w trakcie zbieractwa motywów fajansu włocławskiego,
dołączyły motywy z Bolesławca, holenderskie
i wszelkie inne, które mi się spodobały,
albo dostałam w prezencie.


Nowa adaptacja wieszako- półki.


Jeszcze powrócę do tego co stoi na stole,
bo to może być inspiracją dla Was i to łatwą oraz tanią do realizacji.

środa, 26 lipca 2017

Krzesło do kompletu.





Krzesła są trzy, jednak obecnie w kuchni korzystamy tylko z jednego.
Kilka lat temu uszyłam poszewkę na poduszkę.
Wnętrze wykroiłam z pianki poliuretanowej w kształcie siedziska. 
Oczywiście odświeżone moją ulubioną farbą woskową.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Dębowe koronki.


To dębowy stół odzyskany po babci.
Pierwszy właściciel nieznany.
Stół zakupiony na Bałuckim Rynku po wojnie, za tzw. grosze.
Kiedyś miał większy blat, podobno inkrustowany masą perłową.
Niestety min. szlachtowano na nim świniaka.
 Biedy jeden i drugi.
Później wbito 10 cm gwoździe w blat, i służył jako piwniczna podpora dla półki na weki.
Wydarłam go z czeluści i pomalowałam, co wszyscy przyjęli jako bezczeszczenie.
W mojej kuchni jest od początku, traktowany z dużą atencją. 
Malowałam go i obdzierałam z farby chyba 5 krotnie przez ponad 35 lat,
teraz potraktowałam moją ulubioną farbą, o której już pisałam.
Na blacie położyłam dawno temu kafle, które chyba kiedyś już prezentowałam.
Obsadka do klucza też autentyczna, tylko klucz podarował mi znajomy, aby dodać mu blichtru. 
Jak widać nóżka i to nie jedna trochę nadgryziona przez czas, a cała konstrukcja przez korniki.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...