piątek, 7 marca 2014

Lubiła kolor miodowy...


Tą rzecz mam po mojej babci Maryjannie.
Jak widzicie mimo moich starań, ozdoba pasmanteryjna się sypie
 i częściowo jest pozbawiona koralików.
Nie mogę jej jednak wyrzucić bo na pewno osiągnęła już setkę.
Poza tym mam do niej osobisty sentyment.
Jutro ciąg dalszy prezentacji.

7 komentarzy:

  1. Dawno u Ciebie nie byłam, a tu tyle nowości! Te kiscie, nakrycie głowy - cuda po prostu !

    OdpowiedzUsuń
  2. ..czas jest nieubłagany ale piękne detale pokazałaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam po mojej Mamie spódnice którą uszyłam z jej ...sukni ślubnej.Ma ponad 60 lat :)
    pozdrawiam, cudeńka tworzysz, perełki wręcz, podziwiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Proponuję ozdobę włożyć do pudełeczka ze szklanym wieczkiem, ładnie go ozdobić i niech trwa następne 100 lat, dla następnych pokoleń. Co ja bym dała za taką pamiątkę po moich babciach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Do pudełeczka nie pójdzie. Myślę, że babcia lubi jak w niej chodzę i mam nadzieję, że przez najbliższych 100 lat będzie w noszeniu, bo na szczęście moja córka też ją lubi.
    Dzięki za zainteresowanie. Moja babcia byłaby dumna.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...