poniedziałek, 12 lipca 2010

Mgiełka na upały.






Koszulka z delikatnego batystu, zdobionego jedwabnym haftem maszynowym. Góra i dół baskinki obszyte koronką klockową. Przód zawiązywany na troczki.




Uszyta po części ręcznie, przez moją babcię. Była noszona przez dwa pokolenia i ma się całkiem dobrze.

niedziela, 11 lipca 2010

Opowieści o dwóch lustrach.



















Na początku "upolowałam" ramę. Wyglądała nieciekawie ale ja wiedziałam, że będzie piękna.
Później znalazłam drugą mniejszą.







Przeczytałam, że dwa lustra zawieszone na przeciwko siebie w małym pomieszczeniu, znacznie je powiększą (Feng Shui).










Pozostało tylko pomalować, najpierw na czarno a następnie lekko przeciągnąć wałkiem, umoczonym w srebrnej farbie i ramy gotowe.


 





Szklarz wykonał zamówienie i lustra wiszą już na swoich nowych miejscach.

Mniejsze przegląda się w większym i odwrotnie.



sobota, 10 lipca 2010

Coś na upały c.d.





Kapelusz szydełkowany z trzech rodzajów jedwabnej włóczki.












Rondo z chińskiej jedwabnej tkaniny, doszyte do części wykonanej na szydełku.








Kapelusz leciutki i przewiewny, po złożeniu mieści się bez problemu w damskiej torebce.

piątek, 9 lipca 2010

Coś na upały.








Kapelusz szydełkowany z granatowej rafii.










Część środkowa wykonana ażurowymi słupkami, natomiast rondo i góra półsłupkami, formowanymi w 6 rombów.
Obwód można regulować atłasową tasiemką, przewleczoną powyżej ronda, zawiązywaną na kokardkę.






Kapelusz jest bardzo lekki i przewiewny- nieodzowny na upały. Można go złożyć, ponieważ nie odkształca się.

czwartek, 8 lipca 2010

Zimorodek- natura tworzy najpiękniejsze dzieła sztuki.





Mój ulubiony ptaszek. W naturze widziałam go tylko raz około 20 lat temu. Po prostu cudowny.



Gniazduje w tunelach wyściełając je ośćmi ryb.
Najpiękniejsze zdjęcie zimorodka zobaczyłam dzisiaj na blogu http://plamkamazurka.blox.pl/2010/05/Polskie-ptaki-kolekcja.html.

środa, 7 lipca 2010

Chmurki- czyli jak wygląda dzisiejsze niebo.







Mój ulubiony naszyjnik- delikatny i leciutki.
Przypomina mi puszyste chmurki, dokładnie takie, jak dzisiaj widzę za oknem.




Naszyjnik powstał jednak zimą, z tak zwanych odrzutów po filcowaniu na mokro.














Chmurki różnych kształtów połączyłam szklanymi koralikami jablonex.








wtorek, 6 lipca 2010

Gwiaździsta noc- odsłona czwarta.





Gwiaździsta noc- finał.



























Nunofilc wykonany został z czesanki merynosowej: hiszpańskiej, peruwiańskiej i australijskiej oraz z loków i alpaki.







poniedziałek, 5 lipca 2010

Gwiaździsta noc- odsłona trzecia.





Ponowne zerknięcie do albumu.











Efekt a oryginał.
Ukłon dla Van Gogha.


Ciąg dalszy w kolejnej odsłonie.

niedziela, 4 lipca 2010

Gwiaździsta noc- odsłona druga.







Najpierw chlapanie, później deptanie i rolowanie a na końcu mokry efekt.















Ciąg dalszy w kolejnej odsłonie.

czwartek, 1 lipca 2010

Gwiaździsta noc- odsłona pierwsza.





Na początku była bawełniana indyjska chusteczka, którą dostałam od Paulinki.
Zdobiły ją tylko złote monety.
Później sięgnęłam po album mojego ulubionego malarza. Inspiracją stała się "Gwiaździsta noc".








Ułożenie czesanki trwało wieki ale w końcu byłam zadowolona.
Ciąg dalszy w kolejnych odsłonach.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...