Popularny w Polsce aniołek szydełkowany z atłasu i nici metalicznej, główka z filcu wykonana za pomocą igły.
Od roku w Indiach reprezentuje nasze narodowe rękodzieło i tradycje. Wykonany z przeznaczeniem na prezent ślubny.
Kolejna z cyklu zimowe broszki. Wykonana techniką nunofilc na jedwabnej żorżecie. Wfilcowana także tasiemkowa włóczka wiskozowa w formie spirali. Od spodu plątaninka wykonana z tej samej włóczki. Zdobienia trzema perłami w barwach grafitowych i koralikami jablonex.
Przyrzekałam sobie, że do grudnia nie pokażę nic, co kojarzy się z Bożym Narodzeniem. Tyle wokół tej komercji. Dzisiaj zaczynam aniołkami, które kilka lat temu zrobiłam, wcale nie na Boże Narodzenie. Wykonałam je z rozwałkowanej masy papierowej. Aniołki wykrawałam za pomocą foremki, którą wygięłam z płaskownika a następnie pomalowałam perłową i srebrną farbą. Troszkę posypałam srebrnym brokatem. Całość zawiesiłam na srebrnych nitkach przywiązanych do plastikowej obręczy. Miało mieć działanie zaklinacza snów, jednak nie wiem czy ma, ale w dalszym ciągu wisi w tym samym miejscu.
Mój nieżyjący Misiek lubił zaglądać do środka, niestety nie udało mi się tego uchwycić.
Broszka wykonana techniką nunofilc na żorżecie jedwabnej. Zdobiona listkami i drobnymi koralikami jablonex.
Broszka powstała wcześniej ale tematycznie jest związana z zimą, która obecnie nadeszła. Jest jeszcze do wzięcia. Zajrzyj na moją wyprzedaż.
Spódnica powstała prawie dziesięć lat temu, na specjalną prośbę. Jako inspiracja posłużyło zdjęcie, zamieszczone przez Burdę i artykuł o motywach flamandzkich.
Teraz przypomniałam sobie o jej istnieniu.
Choć kolory raczej pastelowe, przez brak słońca są jeszcze mniej wyraziste.
Zdjęcia wyszły nieciekawe bo i o plener trudno.
Trzeba będzie poczekać do wiosny.