poniedziałek, 13 maja 2013

Biały haft na białym.






To mój ulubiony rodzaj haftu, jak wiecie preferuję biel.
Odnalazłam go w czasie wiosennych porządków.
Jak to u mnie bywa, jutro ciąg dalszy.
Czyli mini maraton dla wytrwałych.


niedziela, 12 maja 2013

Jak uszyć pluszowe warzywa.


Zapomniałam o obietnicy, że pokażę inspirację mojego straganu warzywnego.
Książkę zakupiłam bodajże 15 lat temu.
Jest to pozycja, która w łopatologiczny sposób i krok po kroku wprowadza w arkana szycia pluszaków.
Wykroje 1:1 ułatwiają zadanie.
Jak widać na zdjęciach pokazano równocześnie cały potrzebny warsztat.
Na wszystkie zapytania, chętnie odpowiem.

czwartek, 2 maja 2013

Pluszowe warzywa.


Cały stragan w komplecie.

środa, 1 maja 2013

Niech rozsądzi nas kapusta...




... co kapusta głowa pusta...
A kapusta rzecze smutnie: Po co wasze swary głupie, wnet i tak zginiemy w zupie.

Nie wiem czy czegoś nie pomyliłam, bo cytuję z głowy, a nie mogę sprawdzić, bo jestem w drodze.
To ostatnie z warzyw, jutro cały stragan jeśli będę miała zasięg, a później, tylko mogę wstawić obrazki z podróży, bo nic innego nie mam.
Dzisiejsze wczesno- wiosenne, zapierały dech w piersiach, przy cudownym błękicie nieba.

wtorek, 30 kwietnia 2013

Krewka brukselka z wiersza Brzechwy.





Wyszła wyjątkowo krewka, aż strach, jednak z chęcią ją połykam i się dziwię, 
że w dzieciństwie jej nie lubiłam.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Ogórek wąsaty.


Bardzo lubię, szczególnie z koperkiem.



Punkt 22.00 a ja dopiero otworzyłam bloga.
Jestem przepracowana i zagoniona, a do tego alergia brzozowa odmawia mi swobodnego oddychania.
Tym bardziej miło powitać nowych obserwatorów już 380 i przeczytać miłe komentarze.
Już dawno męczę tymi warzywami, jak już pisałam, kilkanaście lat temu przygotowałam na inscenizację "Na straganie" Jana Brzechwy.
Mam wyrzuty, że Was męczę tym jarzynowym przedstawieniem, jednak nic innego na razie nie mam i myślę, że potrwa to do wakacji.
Dla zainteresowanych na koniec pokażę publikację i inspirację.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Pomidor.


Jakoś mało zdjęć, poniżej z kolegami.
Podobno w nadmiarze niezdrowy bo psiankowy.
Jedyny jednak, którego w miarę gotowania wzrasta wartość.


sobota, 27 kwietnia 2013

Warzywo, którego nie cierpię.


Już dawno miałam ją pokazać, jak obiecywałam przy buraku, który ma podobne zdanie do mojego.
 



piątek, 26 kwietnia 2013

Rozczochrana kalarepka.




Uwielbiam spożywać w każdej postaci.
 

czwartek, 25 kwietnia 2013

Tunika jedwabno- filcowa.




Wreszcie obiecana całość.
Od jutra dostępna na Wyprzedaż.
Zrobienie znośnych zdjęć w małym mieszkaniu graniczy z cudem. Jednak udało się wykonać pełny obrót.
Tunikę można nosić przód do tyłu i odwrotnie, a na ludzi wcale nie wygląda tak "ciążowo".











Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...