niedziela, 9 listopada 2014

Łzawe krople dzisiejszej pogody.


Aż się dziwię, że tak długo nie pokazywałam a ma kilkanaście lat.
Fasetki bez flesza są bardzo ciemno granatowe, jakoś skojarzyły mi się z opłakaną pogodą.
 Jutro w całości.



sobota, 8 listopada 2014

Otulacz na ludziu.





piątek, 7 listopada 2014

Otulacz- kamizelka.




Tak wygląda na manekinie.


Jutro jak się uda to na ludziu.
Jak widzicie jest totalnie łatwo wykonać.
Jedyna trudność to wcelowanie się w barwy włóczki powyżej otworów na ręce.



 We wzorze wykorzystałam naturalne zwijanie się dzianiny,
dlatego nie ma żadnych ściągaczy.
Jedyne wykończenie to półsłupki na szydełku.
Moje ulubione, wykonane ściegiem rakowym, czyli wstecznym.
Prezentowałam to przy kołowcu.

czwartek, 6 listopada 2014

Wielobarwny zwój dzianiny.



 Wreszcie mogłam zastosować guziki z kokosa, które kupiłam jakiś czas temu.
Pasują jak ulał.


Od spodniej strony, wyraźnie widać, że orzech kokosowy.
 

Jutro w całości.

środa, 5 listopada 2014

Zaczynamy od podstaw.


Oto środek kłębka, na który w pewnym momencie musiałam przewinąć motek, 
bo włóczka była za sypka, i z niego spadała.




Barwy choć porażające zachwyciły mnie już na półce w sklepie.
Włóczka sprawiała wrażenie wściekłej w barwach.

 Prezentuję metkę, choć mi się rozleciała.




wtorek, 4 listopada 2014

Kolejne wcielenie kwiecistej czapki.



 Zdjęcia słabo eksponujące czapkę, ale tak mi się podobało tło, żółknącej za oknem morwy.


A to dwie czapki u góry nowa.
Wszystko jednak zaczęło się od mojej pierwszej nieudanej czapki.
Jak ktoś ciekaw patrzcie TUTAJ
a powtórkę TUTAJ.
Czapę dodaję do wyzwania w SZUFLADZIE.


Moje bingo to:
kwiat- brąz- sznurek.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Filcowe kwiaty w listopadzie.



 Po raz czwarty wkłuwałam te kwiatki, specjalnie na zamówienie ich amatorki.




Jutro jak to u mnie w całości.
Na dole zajawka.

niedziela, 2 listopada 2014

Trzecie wcielenie tej samej wiązanki.


Rok temu.


Tutaj pierwowzór.
Wszystko na tej samej ramie.


piątek, 31 października 2014

Halloween na szczycie.


W październiku pobiłam rekord oglądalności.
W tym momencie 8591 wejść a niedługo 5 lecie od założenia bloga.
Od dwóch lat nie miałam takiej popularności,
 a na wiosnę to wręcz się cieszyłam jak ktoś zaglądał.
Nie wiem co jest tego powodem w każdym bądź razie Dziękuję Wam!
Dzisiaj dyniowate potworki w wykonaniu dzieci, i ich rodziców.
Zdjęcia telefoniczne, dlatego jakość słaba.
Wiem, że święto kontrowersyjne, jednak zabawa dla maluchów przednia.
Pozdrawiam Wszystkich do mnie zaglądających.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...