sobota, 22 listopada 2014
piątek, 21 listopada 2014
...ale to już było...
Wzór zaczerpnęłam od Doroty.
U niej znajdziecie więcej. Jednak trzeba szukać bodajże ponad rok temu.
Poniżej ludź, którego zmusiłam do kilku zdjęć.
Etykiety:
coś na szyję,
druty,
dzianina,
ubrania
czwartek, 20 listopada 2014
poniedziałek, 17 listopada 2014
Szmaragdowy otulacz.
Pomysł nie mój, jednak zestawie włóczek nie typowe
i robione na innym rozmiarze drutów.
Jak widzicie, zastosowanie wielorakie.
Moher w ogóle nie gryzący, może dlatego, że włoski?
Szkoda tylko, że listopadowa pogoda nie dała wydobyć pięknego koloru i połysku włóczek,
widać je jedynie w motkach, wówczas jeszcze świeciło słońce.
Etykiety:
coś na głowę,
coś na szyję,
druty,
dzianina,
kominy
niedziela, 16 listopada 2014
sobota, 15 listopada 2014
Szmaragdowa miłość po raz drugi.
Wiem, że Was męczę jednak także w tej włóczce nie można się zakochać.
To połączenie wełny, jedwabiu i lnu.
Jak widać tej znacznie więcej.
Tak się prezentuje w dzianinie.
Mimo pochmurnego dnia, coś się udało z jej blasku wydobyć.
Jutro to co powstało z połączenia tych dwóch miłości.
Po jutrze zaprezentuję co to jest.
Mam nadzieję, że mój maraton będzie wart oczekiwania.
Etykiety:
coś na głowę,
coś na szyję,
druty,
dzianina,
kominy
piątek, 14 listopada 2014
Szmaragdowa miłość od pierwszego wejrzenia.
Gdy zobaczyłam to cudo od razu się zakochałam.
Jeszcze tak cienkiego moheru w życiu nie spotkałam,
na dodatek jest miły w dotyku jak angora, i w ogóle nie gryzący.
Od razu skojarzył mi się z szmaragdowymi wodami Zalewu Solińskiego.
Więcej TUTAJ.
Jutro dalszy ciąg opowieści szmaragdowej.
Etykiety:
coś na głowę,
coś na szyję,
druty,
dzianina,
kominy,
moje zdjęcia
wtorek, 11 listopada 2014
niedziela, 9 listopada 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)