poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Jeżyk dla Jerzyka


Zamówienie obcjowało coś pomiędzy zabawką a poduszeczką.


Najpierw projekt.


Wycięcie sylwety do wykroju.


Podział elementów.


Przeszycie linii igieł.


Wyprucie.


Na igły wykorzystałam mopa (oczywiście nowego)
w tym wyprute sznurki szenilowe, które przyszyłam ściegiem zygzak.


Aplikowanie oka i przyszczka, przyszycie nosa.


Już gotowy.


Po spodniej stronie gładki, aby maleństwu nic się nie odciskało na twarzy.


Orzeszki do prania, bez chemii.


Wystarczy wrzucić garść do woreczka i do pralki.


niedziela, 11 sierpnia 2019

Orbitki- tym razem wariacje na temat jeansu.


Powstał całkowity recykling.
Tym razem wykorzystałam wyprute nitki 
dodałam sierść mojego kota.
Oczywiście wyczesaną i za pozwoleniem.
Srebrne kółka to pozostałości po zdekompletowanych kolczykach.


 Kulki specjalnie niedofilcowane i nie golone,
bo mi się takie bardziej podobały.


Skręcane nitki jeansu fajnie przezierają spod sierści.
Przypomina mi to Ziemię w kosmosie.


Widzicie wieloletni wyczes.
Kulki filcuje się dosłownie w rękach,
odbijają się od podłoża jak pingpongowe.
Włos jest znacznie delikatniejszy niż z owcy.
Jakoś zawsze było mi szkoda wyrzucić.


To ostatnia praca w wyzwaniu SZUFLADY.
Niestety nie udało się, bo nie miałam możliwości wstawienia na stronę Szuflady.
Trudno się mówi.


piątek, 9 sierpnia 2019

Chwościki w srebrnym otoku.


Tym razem powtórka tylko w srebrnym wydaniu.
Te mniejsze niż miedziane.



 Znowu wyzwanie SZUFLADY.



Miedziano- jeansowe owijaczki.


Idąc za ciosem pojawiają się inne prace w tym samym klimacie.



Jak widać kolczyki i wisiorek albo breloczek.


Do zrobienia posłużyły resztki jeansu, miedziany drucik i bigle.
Miedź ma działanie zdrowotne.


Oto praca do kolejnego wyzwania SZUFLADY.


niedziela, 4 sierpnia 2019

Jak poradzić sobie z włóczką tasiemkową.


Jak to się mówi potrzeba matką wynalazków.
Wszystkie posiadane druty, nawet  nr 11 dawały za ścisły wzór.
Na dodatek włóczka z trudem ślizgała się po drucie.
Po licznych pruciach wykonałam wzór na starych teflonkach nr 4.
Postanowiłam pokazać Wam swój patent.


Pierwszy rząd to oczka prawe (liczba oczek dowolna).
Wykonuję je następująco: 1 oczko brzegowe zdejmuję na prawy drut, 1 oczko prawe, narzut i jednocześnie zdjęcie narzutu, wykonanego w poprzednim rzędzie. cały czas powtarzam, ostatnie dwa oczka przerabiam na prawo.




Rzędy po lewej stronie robótki wykonuję identycznie tylko oczkami lewymi.

Może się komuś przyda. 

sobota, 3 sierpnia 2019

Jeansowe zbliżenia.


Tak jak wcześnie obiecałam są zbliżenia.


Nie obyłoby się bez Miłka,
jako uzurpatora witryny słonecznej.



Moja miłość do jeansu (na blogu jest sporo tego typu prac)
pewnie wynika z młodości, 
gdzie na dżiny trzeba było ubłagać rodziców o pozbycie się miesięcznej pensji.


Jak na ironię pierwsze mi ukradli na lekcji wf w liceum.



Powstają też inne rzeczy, które się robią przy okazji,
ale o nich niebawem.



czwartek, 1 sierpnia 2019

Jeansowe WYZWANIE SZUFLADY.


Właśnie wzięłam się za coś niebieskiego,
co leżało od roku.


Powstała narzutka wielofunkcyjna,
przydatna na letnie upalne noce.
Powyżej w wersji przednio- plecowej.


Tu naramiennej, przydatna przy dużych dekoltach. 




Tu plażowej.


Złożone i rozłożone, dodatkowo może być noszone na prawo i lewo.


Najpierw wyzwaniem była grubość włóczki
(dam filmik w turorialu),
jakoś udało mi się z tym poradzić.
Brakło jednak pomysłu na wykończenie.

No i obaczyłam kolejne wyzwanie SZUFLADY.
W tym momencie przyszła inspiracja.
Do tego mój ukochany jeans.


Na pierwszym zdjęciu widać, że zwyczajnie po przewlekałam,
powypruwane paski jeansu przez oczka na brzegach dzianiny.
Niebawem zbliżenia dla ciekawych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...