piątek, 1 października 2010

Makarony po raz kolejny.








Te dwa węże spaghetti wykonałam na specjalne zamówienie. Wcześniej już taki zrobiłam patrz post z 26 maja.
Te to replika.

czwartek, 30 września 2010

Na pochmurnym niebie.



Ten uśmiech sprawia, że już jest pogodnie.
Haft w całości wykonany ściegiem łańcuszkowym.
Nie wiem dlaczego nie sfotografowałam całej sukieneczki. Jest to wełniany bezrękawnik na szeleczki, z przodu u góry kontrafałda.

środa, 29 września 2010

Odlatują ptaki - nadlatuje jesień.



Zdjęcie wykonałam dwa lata temu w Nałęczowie- mieście, które często odwiedzam i lubię za leniwą atmosferę.
Haft wykonałam siedem lat temu, niby prosty ale dużo dłubania. 
Inspiracją pracy była BURDA, miesięcznik towarzyszący mi przez ponad 20 lat. 
Niestety od czasu gdy umarła Anna Burda, przestała mi się podobać. Jak na ironię dopiero wówczas zaczęłam czytać jej felietony- kwintesencje życia.

wtorek, 28 września 2010

Jesienne broszki po raz kolejny.

Tym razem "Koronkowa". 
Wykonana techniką nunofilc na tiulu w kwiatki. Dodatkowo zdobiona ceglaną czesanką, złotymi koralikami jablonex oraz kryształkami. 
Całość utrzymana w barwach ceglanych i śmietankowych.

Dla 100 obserwatora.


Prezent dla setnego obserwatora.
Kto pierwszy ten lepszy.
Proszę o kontakt e- mail.

poniedziałek, 27 września 2010

Liście.


Jeszcze w zielonej tonacji liście: kasztanowca, klonu, dębu i topoli. 
Aplikowane aksamitem na suknie wełnianym. 
Miały stanowić cześć ozdoby płaszcza mojej córuni, kilkanaście lat temu ale zostały niewykorzystane.
Może posłużą jako inspiracja.

niedziela, 26 września 2010

Czterolistna koniczynka na słodko.




Na szczęście i dla jubilatki.
Czterolistna koniczynka o smaku agrestowym.   Podana na talerzu cytrynowej galaretki, ze skąpanymi jagodami w otoczeniu melisy.
Wokół na naturalnej śmietanie, prażony sezam z płatkami migdałów.
Świeca ręcznie rzeźbiona o zapachu bambusa.
Całość lekka i puszysta, rześka w smaku i zapachu.
Szybko zjedzona.




piątek, 24 września 2010

Motyle nocy.






Prawie o nich zapomniałam a już minęło lato.
Malowane farbami akrylowymi na bawełnie i z atlasem w drugiej ręce.
Kiedyś zdobiły dół i rękawy sukienki. Obecnie czekają na kolejny lot.




czwartek, 23 września 2010

Opalizujący beż cd. z cyklu "Jesienne broszki".


Tym razem nunofilc wykonany na wełnianej dzianinie. W odróżnieniu do czesanki bardzo trudno było uformować kielich. Dodane koraliki opalizują oliwkowymi barwami. Pręciki wykonane z żyłki jubilerskiej.

środa, 22 września 2010

Bakłażanowy wrzesień.





Kolejna opaska dla tych, którzy muszą chronić uszy.
Wykonana techniką nunofilc na czarnej gipiurze.
Z tyłu gumka w gipiurowym tunelu.
Troszkę koralików jablonex do ożywienia dość ponurych barw.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...