poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Różowa puduszeczka.
Dzisiaj coś ze staroci, jeśli już to zamieszczałam, proszę dajcie mi znać.
Poduszka do dziś spełnia swoje zadanie.
Etykiety:
przedmioty dekoracyjne,
przedmioty użytkowe,
szydełko
niedziela, 14 sierpnia 2011
D+M+N= początek i koniec.
Przy wykonywaniu wykroju walczyłam o każdy skrawek dzianiny, z prawdziwym króliczym okazem.
Walka nie była pozorowana i skończyła się pogryzionymi palcami (oczywiście moimi).
Kolejne starcie stoczyłam z kocim okazem, który jak zwykle chciał być gwiazdą.
To już koniec króliczej opowieści.
Etykiety:
zabawki
sobota, 13 sierpnia 2011
Duży+ Mniejszy+ Najmniejszy= stopniowania pełna odsłona.
To moje pierwsze Tildy.
Powstały przypadkiem i przy okazji.
Najpierw pomoc w wykonaniu wykroju pierwszego egzemplarza, jako prezentu, w ulubionym kolorze.
Potem zagospodarowanie reszty dzianiny.
Ponieważ wykrój był w trzech rozmiarach, pomnożyły się do sześcianu.
Duży, mniejszy i najmniejszy, czyli 48, 36, 15 cm.
Muszę przyznać, że najwięcej zachodu było przy tej miniaturce.
Etykiety:
zabawki
piątek, 12 sierpnia 2011
czwartek, 11 sierpnia 2011
środa, 10 sierpnia 2011
wtorek, 9 sierpnia 2011
Aniołek.
Zrobiony kilka lat temu.
Ponieważ musiałam się z nim rozstać, obfociłam go pospiesznie telefonem.
Jest jednym z całej serii, niektóre z nich rozleciały się dokumentnie.
Niestety masa solna.
W tworzeniu wykorzystałam grzebień i nożyczki oraz wykałaczki.
Jutro może będzie lepsze słońce to wrzucę nowe foty.
Etykiety:
masy plastyczne,
przedmioty dekoracyjne
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Minione widoki z okna.
Moje już minione widoki z okna. Wiadomo gdzie byłam.
Jak zwykle każdy wyjazd, to nowe doznania a później inspiracje.
Na pewno będę do tego powracać.
Teraz dużo pracy i "zdjęciowania", prac wykonanych wcześniej.
Mam nadzieję, że je będziecie oglądać.
Zapraszam.
Etykiety:
moje zdjęcia
niedziela, 31 lipca 2011
sobota, 30 lipca 2011
Czepek.
Haft zaczerpnięty z chińskiej chusteczki do nosa.
Nie było niemowlaka, żeby zapozował.
Czepek mojej córeczki, który nosiła dawno, dawno temu.
Odnalazłam go rok temu i obfociłam, zdziwiłam się, że zapomniałam go pokazać.
Ponieważ nowe rzeczy jeszcze nie pokończone lub nie zrobiłam jeszcze zdjęć, na razie będzie krótka przerwa.
Etykiety:
coś na głowę,
haft,
Kuferek Inusi
Subskrybuj:
Posty (Atom)
