piątek, 5 października 2012

Na zamówienie.







Myślę, że skończył 20 lat.
Jednak nie jestem pewna kiedy go wykonałam.
Powstał na zamówienie z BURDY, czyli spodobał się mojemu dziecku.
Był to prezent gwiazdkowy (w naszym domu zawsze niespodzianka).
Ostał się wyburzały, jednak w dobrej formie do dzisiaj.
Bez pomocy męża, nigdy bym go nie wykonała.
Potrzebna była jako szkielet, konstrukcja drewno- łańcuchowa.

czwartek, 4 października 2012

Bukiet z kali.


Dziękuję za oglądalność.
Pierwszy raz od niepamiętnych czasów po jednym dniu przebił kulę na szydełku i kulę origami.
Muszę przyznać, że to bardzo zaskakujące, tym bardziej, że kale są takie popularne filcowiczkom.
Kale dostępne na TUTAJ.

środa, 3 października 2012

Kale.

 


wtorek, 2 października 2012

Alfons Mucha w decoupage.



Poniżej etap pierwszy.
Polecam syrop klonowy, który systematycznie kupuję w jednym z niemieckich marketów.
Papier do deku zakupiłam w moim ulubionym sklepie http://www.wmalowanymkufrze.pl
Mam możliwość odwiedzania bezpośrednio, super klimat i obsługa.


niedziela, 30 września 2012

W barwach wrzosów - spagethi.




Na pierwszym zdjęciu połączenie bransoletki i koli, dzięki zapięciom magnetycznym. Odkryłam to dopiero po wykonaniu.
Można oczywiście nosić osobno i skręcać rulony ile się chce, albo je rozprostowywać, wystarczy pokręcić magnesami.
Bardzo podoba mi się ta dzianina i pasuje idealnie na zakończenie września.
Na pierwszym zdjęciu słońce ufarbowało mój granatowy golf na wrzosowo (na szczęście tylko w obiektywie).
Komplet dostępny TUTAJ.



sobota, 29 września 2012

Łapki- spagethi.




Ten model a właściwie magnetyczne zapięcie, narzuciło wielorakie zastosowanie.
Jutro w całości, bo dopiero na zdjęciach, będzie wiadomo o co chodzi.

piątek, 28 września 2012

Gąbczaste płatki.





Kolczyki wykonane z płatków gliny odciśniętych w gąbce, autorstwa Agaty Olszackiej (pracownia "Pod Złotym Jamnikiem" w skansenie Łódzkiej Architektury Drewnianej).
W oprawie dodałam elementy miedziane i koraliki jablonex. 
Dzisiaj pierwszy raz nosiłam, są lekkie jak na glinę.
Jako element ekspozycyjny posłużyły łupki, wyłowione z Zalewu Solińskiego.

czwartek, 27 września 2012

Niesamowite szkliwo.






Urzekło mnie szkliwo, choć po raz pierwszy zaświeciło do mnie o zmierzchu. 
Każdy kawałek był inny, jednak udało mi się jakoś sparować.
Wykonane przy "świecach", może dlatego wytwór dość nietypowy, wynikający z kształtu materii i jej śladzie odciśniętym w gąbce.
Niesamowite efekty wizualne dojrzałam jednak o poranku. w nieśmiałych błyskach słońca.
Jutro sparowane.

środa, 26 września 2012

wtorek, 25 września 2012

Jesienne barwy w większej odsłonie.




Kobaltowe pochmurne niebo, szarość pajęczyn, brązy opadających liści. 
Może dlatego przyciągnęła mnie ta włóczka.
Jak zwykle dla wytrwałych jutro całość.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...