Trochę przewrotnie.
Jak dla mnie jesień wczesna to jeszcze do zaakceptowania, jednak zima to tylko śnieżna i tylko w święta.
Jak już trochę widać, sweter w barach wiosennych, choć ciepły.
Nie pamiętam ile go razy miałam na sobie, chyba jednej dłoni by starczyło, a ma już naście lat.
Haft jak widać wstążeczkowy, fajny, bo szybki i prosty. Jednak popełniłam go tylko raz.
środa, 10 października 2012
wtorek, 9 października 2012
Początki ficowych kulek.
Kolczyki z pierwszych ufilcowanych kulek.
Trochę nadszarpnięte zębem czasu.
Dostałam je z powrotem, bo przenosiły się już córuś.
poniedziałek, 8 października 2012
Przepraszam Leśnego Ludka z Pracowni za Piecem.
Przepraszam dlatego, że nie mogę skomentować ani jednego postu z Waszymi pięknymi pracami, na blogach gdzie jest ustawiona w komentarzach weryfikacja obrazkowa.
Na początku, o czym zresztą pisałam, miałam kłopot z falującymi literkami.
Od miesiąca mój komputer odmówił całkowicie i za każdym razem pisze, że się mylę.
Do tych, którzy mają adresy e-mail pisałam z prośbą o zdjęcie weryfikacji, jednak z niektórymi blogowiczami nie można się skontaktować.
Pozdrawiam.
sobota, 6 października 2012
piątek, 5 października 2012
Na zamówienie.
Myślę, że skończył 20 lat.
Jednak nie jestem pewna kiedy go wykonałam.
Powstał na zamówienie z BURDY, czyli spodobał się mojemu dziecku.
Był to prezent gwiazdkowy (w naszym domu zawsze niespodzianka).
Ostał się wyburzały, jednak w dobrej formie do dzisiaj.
Bez pomocy męża, nigdy bym go nie wykonała.
Potrzebna była jako szkielet, konstrukcja drewno- łańcuchowa.
Etykiety:
zabawki
czwartek, 4 października 2012
Bukiet z kali.
Dziękuję za oglądalność.
Pierwszy raz od niepamiętnych czasów po jednym dniu przebił kulę na szydełku i kulę origami.
Muszę przyznać, że to bardzo zaskakujące, tym bardziej, że kale są takie popularne filcowiczkom.
Kale dostępne na TUTAJ.
środa, 3 października 2012
wtorek, 2 października 2012
Alfons Mucha w decoupage.
Poniżej etap pierwszy.
Polecam syrop klonowy, który systematycznie kupuję w jednym z niemieckich marketów.
Papier do deku zakupiłam w moim ulubionym sklepie http://www.wmalowanymkufrze.pl
Mam możliwość odwiedzania bezpośrednio, super klimat i obsługa.
Etykiety:
decoupage,
moje malunki,
przedmioty dekoracyjne
niedziela, 30 września 2012
W barwach wrzosów - spagethi.
Na pierwszym zdjęciu połączenie bransoletki i koli, dzięki zapięciom magnetycznym. Odkryłam to dopiero po wykonaniu.
Można oczywiście nosić osobno i skręcać rulony ile się chce, albo je rozprostowywać, wystarczy pokręcić magnesami.
Bardzo podoba mi się ta dzianina i pasuje idealnie na zakończenie września.
Na pierwszym zdjęciu słońce ufarbowało mój granatowy golf na wrzosowo (na szczęście tylko w obiektywie).
Komplet dostępny TUTAJ.
Etykiety:
bransoletki,
dzianina,
komplety biżuterii,
naszyjniki i kolie,
spagethi
sobota, 29 września 2012
Łapki- spagethi.
Ten model a właściwie magnetyczne zapięcie, narzuciło wielorakie zastosowanie.
Jutro w całości, bo dopiero na zdjęciach, będzie wiadomo o co chodzi.
Etykiety:
bransoletki,
dzianina,
komplety biżuterii,
naszyjniki i kolie,
spagethi
Subskrybuj:
Posty (Atom)
