poniedziałek, 18 grudnia 2017

Choinkowa ekspozycja.


Tak mi się spodobała tak choina, że nie mogłam sobie odmówić zakupu.
Na szczęście, za nieduże pieniądze w markecie budowlanym na trzy litery.

niedziela, 17 grudnia 2017

Koliście- bożonaradzeniowo.







sobota, 16 grudnia 2017

Wieniec z wieńców bożonarodzeniowych.




piątek, 15 grudnia 2017

Wieńce bożonarodzeniowe w miniaturce.


Znowu z braku czasu gotowe drewniane elementy,
które kiedyś kupiłam z myślą o kolczykach.
Dodatkowo wstążka i kółka do karniszy.

czwartek, 14 grudnia 2017

Choinka z szyszki.





Jak można pomylić  oliwę do maszyny z klejem, a jednak.
Ostatnie zdjęcie to maskowanie błędu.

środa, 13 grudnia 2017

Coś z natury na Boże Narodzenie.


Jak widzicie szyszki świerkowe poszły w ruch.
Worek jutowy też się przydał.





Jutro co z tego zmontowałam poza gwiazdą.

wtorek, 12 grudnia 2017

Pistacjowe choinki.


Znowu zdjęcie kiepskiej jakości, bo telefoniczne.
Jednak jeśli chcecie wykorzystać resztki po pistacjach, 
to macie gotowca.
Dzieciaki się spisały.

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Pień.


Jak widzicie najpierw będzie służył za obsadzenie miniaturowej tui.
Jednak później będzie się dobrze sprawował,
jako zapobieganie wypijaniu wody przez kota.
Jednak muszę dokupić dość wąski wazon. 
Jak obfocę to dodam.


Zdjęcia fatalne, bo aparat padł, ale coś z Bożym Narodzeniem już jest.

 

niedziela, 10 grudnia 2017

Było sobie drzewo...


Jutro wyjaśnię co i jak.
Jednak jeśli chcecie poznać historię o poświęceniu się drzewa,
zachęcam do lektury książki Shela Silversteina.
To wysoce wzruszająca historia.






Pnia nie wydrążyłam i nie ponacinałam,
chyba czekał abym się nad nim zlitowała.
 

Najpierw było szorowanie, potem kilkukrotne  smarowanie oliwką.
Nie będzie też służył na rozpałkę, co było wcześniej planowane.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...