Wreszcie mam trochę czasu, żeby coś podzióbdziać. Dlatego wkrótce nowości, a właściwie zamówienia na to co już było.
Jednak z barku nowych zdjęć trochę tego, co zrobione kilka lat temu. Zdjęcia też zleżałe.
Lubię pikę. Ta na zdjęciach na pewno z długą przeszłością. Nie chciałam wyrzucać, więc obrobiłam koroneczką. Świetnie spełnia się w kuchni.
Czesanka ufilcowana wieki temu, wreszcie odnalazła się z glinianą kuleczką (patrz Pracownia Filcer) w objęciach koralików jablonex. Kuleczki te pieczołowicie chronię i dołączam do wyjątkowych projektów.
Duża ilość zdjęć jest spowodowana zmiennym światłem, które mnie urzekło.
Zastosowałam turkus rekonstruowany i koraliki jablonex.
Jak widzę tylko jednej osobie się tak samo skojarzył.
Piszecie, że wyświetla się Wam, że mój blog jest stroną dokonującą ataków. Słyszałam, że inne osoby mają też podobne kłopoty. Ja na razie na takie komunikaty natknęłam się tylko w zagranicznych blogach. W tej sprawie nie jestem w stanie nic poradzić.