piątek, 4 listopada 2011

Listopadowe słońce- w makro.




Jak już pisałam wełna nie chciała się w żaden sposób połączyć z syntetycznym szalem. Trzeba było dodać czesanki od spodu, aby się wszystko sfilcowało.
Choć nie lubię żółtego, ten szal noszę, jest delikatny i ciepły.
Na zdjęciach z lampą i bez, jednak w świetle słonecznym ma dość żywe barwy.
Jutro jeszcze nim po przynudzam, działa antydepresyjnie.

czwartek, 3 listopada 2011

Listopadowe słońce o poranku.


Najpierw ufarbowałam czesankę. 
Kolory wyszły baaaardzo blade.
O to wspomnienia.



Później zgromadziłam materiały.


Następnie układanie.


Moczenie.


Rolowanie.


 I pierwsze kształty.
Nigdy tak długo nie musiałam się znęcać nad czesanką i oporną tkaniną.
Minęło od tego czasu półtora roku.
Jutro pokażę jak wygląda dzisiaj.

środa, 2 listopada 2011

Pilotka.


Może być Twoja od zaraz. 
Wystarczy KLIKNĄĆ.
Dziergana ściągaczem angielskim, wyściełana miedzianym polarem.
Bardzo ciepła. 
Można nosić w kilku wersjach.




Ostatnie zdjęcie wykonane z lampą.

wtorek, 1 listopada 2011

Na dzisiejszy dzień.


Ostatnie zdjęcie robione w pełni lata.

poniedziałek, 31 października 2011

Smerfna czapa.





Czapę przeznaczyłam na sprzedaż Kociemu światu.
Liczę też na Waszą  hojność.
Zrobienie zdjęć przy braku słońca i braku manekina z głową graniczy z cudem, więc wybaczcie.

niedziela, 30 października 2011

Szara na szare dni.






Ażurowe motywy kwiatowe, wrabiane na francuskim ściegu.
Włóczka akrylowa z dodatkiem wełny.



sobota, 29 października 2011

Granat w rozkwicie.







Wnioskuję z komentarzy, że w miarę rzeczywisty, bo wszyscy szybko namierzyli co się szykuje.


Granat igielnik filcowy to nagroda dla Nadii zwyciężczyni zgadywanki. Mam nadzieję, że się przyda mistrzyni kroju i szycia.
Teraz biorę się za dawno obiecany prezent dla Kaprysi. Nie przewidywałam, że tak długo będę musiała gromadzić materiały.










O to "inspirator".
Jak widać krasa już nie ta.
Zrobienie dobrych zdjęć, ostatnio graniczy z cudem, jeśli się mieszka w bloku a słońce w oknie jest rano, gdy jestem w pracy.

piątek, 28 października 2011

Przedmiot użyteczny.





W różnych pozach, jutro w całości.
Już pewnie wiecie cóż to jest.



czwartek, 27 października 2011

środa, 26 października 2011

Słoneczko na niepogodę. Minitutorial.







Tym razem od końca do początku.
Wydaje mi się, że opis jest niepotrzebny, wystarczy tylko klej i "metki" od herbaty.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...