niedziela, 10 marca 2013

Wielkanoce zające na śniegu.



 Bardzo dziękuję za bardzo miłe komentarze, odnośnie wczorajszego posta.
Duża ilość mnie zadziwiła, jak prosiłam skorzystam z każdej podpowiedzi.
Dzisiaj kolejne jajo i też nie jestem z niego do końca zadowolona.
Ostatnio wszystko za co się wezmę nie idzie mi tak jak chcę.
Już dwa jaja przypłaciły to życiem. 
Na szczęście zakupiłam je hurtowo.



sobota, 9 marca 2013

Jajo na zimowo.







To moje pierwsze wiercone jajo.
Jak widać ręka niewprawna tak w wierceniu, jak i w malowaniu.
Patrzcie, patrzcie i krytykujcie, wszystkie uwagi przydadzą się na przyszłość.
Większych zbliżeń nie ośmielam się pokazać.
Zdjęcia robione jeszcze zimową wiosną (te żółte plamki to słoneczko), teraz już tylko prawdziwa.

piątek, 8 marca 2013

Kwiatki na Dzień Kobiet.


O to przepis na produkcję wiosennych kwiatów.
Coś prozaicznego, czyli przeplatanka w rodzaju haftu geometrycznego.
Potrzebne będzie:
Koło nacięte w ośmiu  miejscach po przekątnej.
W tym przypadku jest to bawełniana włóczka, ale może być kordonek lub mulina.
Wykałaczka namoczona na noc w zielonej farbie.
Zielona kwadratowa karteczka złożona w harmonijkę po przekątnej i przełamana.
Klej do mocowania.
Końcówki nici przewlekamy powrotnie i  mocno zaciskamy.
To tyle, kwiatek gotowy.
Zadanie wykonalne nawet dla małego dziecka.
Zadanie dla zaawansowanych, to zawsze tylko jedno przewleczenie od nacięcia do nacięcia 







czwartek, 7 marca 2013

Spódniczka z rozet szydełkowych.





Spódniczka kilkudziesięciu letnia i ulubiona.
Model podpatrzony w popularnych markach, jednak projekt doboru kolorów i układu rozet, mój.
Tyłu nie pokazuję, bo jest identyczny.
To najprostsza rozeta szydełkowa więc nie widzę potrzeby się rozpisywać na ten temat.


wtorek, 5 marca 2013

Jajka po łowicku.




Te drewniane owale bardzo mnie wymęczyły i wzajemnie.
Najpierw zrezygnowałam z wycinania detali (przestrzeni między kwiatowych i trawowych), bo chybabym oczy wypatrzyła. Może ktoś zna na to sposób.
Na szczęście papier z Malowanego Kufra spisał się rewelacyjnie. Jednak duże jajko w żaden sposób nie chciało przyjąć lakieru w sprayu. Ciągle powstawały zacieki, które ścierałam pilniczkiem do paznokci. W końcu pozostała zawsze wypróbowana oliwka spożywcza.
Całość chciałam zachować jak najbardziej naturalnie, bo lubię surowe drewno.

 







poniedziałek, 4 marca 2013

Jak powojnik tunguski.


Obecnie powojnik jest szaro bury, ale w takich właśnie barwach kwitnie latem na mojej działce.


Na ramiona i pod pachę, można owinąć dwa razy tworząc komin.


 Bardzo dziękuję Trilli za udostępnienie wzoru.
Podchodziłam do niego kilka razy i z różnymi włóczkami, jednak gdy ujrzałam tę od razu wiedziałam, że właśnie na nią czekałam.
Zawiera połowę czesankowej wełny dlatego ma super połysk.
Mimo, że zrobiłam to dwa tygodnie temu (i tylko w dwa wieczory, to zaleta grubych włóczek), nie mogłam dobrać właściwych guzików, z tych też nie jestem do końca zadowolona.
Jak widać przymierzałam też na drzewie i tui gdy były blakłe przebłyski słońca.






niedziela, 3 marca 2013

Indygo- fiolety.



Gdy zobaczyłam tą włóczkę w małej pasmanterii w Gnieźnie wiedziałam, że tego szukałam.
Nie mogłam się doczekać poniedziałku, aż będę mogła ją zakupić.
Jutro moje poczynania szydełkowe w całości.
 




Ponieważ wszystkie jajeczne działania jeszcze nie obfocone, powracam do przeszłości.

sobota, 2 marca 2013

Wierzbowe witki.




Wczoraj ścinałam na działce a dzisiaj wspólnie uwiliśmy 41 sztuk, w trakcie jak Justyna próbowała pokonać rywalki. 
W wszystkich przypadkach była to męcząca praca.
Witki mają to do siebie, że lubią smagać tak po rękach, jak po twarzy, ja jednak nie gryzłam ich ze złości.
Ponieważ dzisiaj cały dzień od półtora miesiąca świeciło słońce, wkleiłam obiecane dzienne oblicze pisanki łowickiej, albo lepiej decoupaganki.
Obecnie jestem w ferworze odwiertów wydmuszkowych.
Mam okropne skojarzenia, bo czuję się jak u dentysty (smród i dźwięk, nie mówiąc już o pyle).
Jedna z trzech już pękła.



Jednak jeszcze długie cienie.
 


Na koniec piękny koniec dnia.
Więcej wkleję na Chwilach...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...