wtorek, 28 maja 2013

Studium dmuchawca.







Po trzech latach wracam do motywu, który kojarzy mi się z ciężkim przeżyciem.
Zainteresowanych odsyłam TUTAJ.
Jednakże czas leczy rany, dlatego otwieram kwiatową serię, którą pomęczę Was przez całe lato.
Właśnie odkopałam i udało mi się obfocić moje bardzo stare malunki, które jak to u mnie bywa najczęściej, stanowią wartość użytkową.
Jutro dalszy ciąg opowieści.


poniedziałek, 27 maja 2013

Filcowe poncho- szal.





 Dużo zdjęć i dużo możliwości noszenia: szal, poncho, pelerynka i jeszcze jak kto chce to nazwać.
Niestandardowe rozwiązanie podpowiedziała mi Bożenka, za co jej bardzo dziękuję.
Zdjęcie powyżej pokazuje również inne zastosowanie. Przez tą lukę przekłada się rękę i jest coś w rodzaju okrycia tylko jednego ramienia.
Poniżej zdjęcia w zbliżeniach dla zainteresowanych, czyli co można zrobić z nićmi pozostałymi z rozprutych szwów.




niedziela, 26 maja 2013

Błękit nieba na Dzień Matki.











Na początek dziury i prześwity.
No i opływające w jedwabiach i filcach "jaśnie panisko".

sobota, 25 maja 2013

Prezent nadzorowany i zatwierdzony.




Jutro obiekt zainteresowania Miłka.
Nam nadzieję, że odrobina słońca się ukaże, aby obfocić.
Trzeba przyznać, że dzisiaj pięknie zachodziło.
Ostatnio przeczytałam, że aby koty nie wskakiwały na stół, dobrze jest położyć folię bombelkową.
W przypadku Miłka to absolutnie nie działa.

piątek, 24 maja 2013

Karta na ślub z motywem origami.




Barwy bardzo niestandardowe jak na kartę z życzeniami ślubnymi.
Jednak bardzo pasowała mi biel sukni ślubnej do gorących serc.
Żurawie origami jak dwa gołąbki, połączone węzłami małżeńskimi. 
Nawet motyw z japońskiej papeterii pasował jak ulał.


środa, 22 maja 2013

Bzowy bezrękawnik.



 Jak ufarbować włóczkę w melanż już niebawem.


Miłek nie lubi pozowania do zdjęć, jednak w trakcie fotek do ekspozycji, jest pierwszy w obiektywie.
 


wtorek, 21 maja 2013

W kolorach bzu.



Włóczka farbowana ręcznie, niedługo zademonstruję jak to robiłam ponad 20 lat temu.
Jak widzicie kolor trzyma, mimo, że to kombinacja wełen, akryli i innych mieszanek.
Guziki w kształcie róży, czyli nie wiosenne, jednak pasujące w barwach.
Zawsze kojarzyły mi się z babcinymi landrynkami.
Jutro więcej detali.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...