piątek, 15 lutego 2019

Się porobiło.


Kupiłam, bo milusie było,
później musiałam dokupić drugi,
bo koncepcja się zmieniła i zabrakło.





Fociałam, bo słoneczko jak nigdy dopisywało.
Jednak Miłek był niezadowolony.
Przecież każdy chce tego słoneczka, szczególnie gdy jest chory.


środa, 13 lutego 2019

Dla miłośniczek haftu.


Zbiory muzeum na Zamku w Lublinie.












Nie mogę się oprzeć urodzie muzealnych haftów.
Focę może w nadmiarze.
Mam nadzieję, że nie zanudziłam.
Może komuś się przyda jako inspiracja.


sobota, 9 lutego 2019

Moherowy berecik.


Był sobie kiedyś berecik, 
ale w ramach protestu moherowego (choć on z angory) przestał się nosić.
Tak też w rozsypce trafił w moje ręce.
Ponieważ być milusi i cieplusi to się ostał.
Jednak najpierw przeszedł metamorfozę i stał się czapeczką.



Jak zwykle przydała się włóczka kupiona do niczego.



Jak widać kółeczko też do niczego,
bo wyłącznie do ozdoby.


Całość zmodyfikowana szydełkiem.

piątek, 8 lutego 2019

Śnieżynka i ...



... kółeczko, do czego?



... jutro.

niedziela, 27 stycznia 2019

Tunel a' la karakuły.


Wierzch.


Spód ale można nosić na obie strony.


Oraz na ludziu.


O wykonaniu wszystko w poprzednim poście.

sobota, 26 stycznia 2019

Ekologiczne karakuły.


EKO czyli ostatnio często nadużywany skrót.
Jednak ten wyrób bardzo mi się z karakułami kojarzy.
Może nie jest do końca eko, bo jednak jakich baranek lub owca,
 zostały pozbawione swojego runa.


Jak wiecie nuno filc to moje ulubione formy filcowania,
szczególnie jeśli wełna poskręca się w tak fantazyjny sposób.



Na wierzchu widzicie siatkę, z której była kiedyś uszyta sukienka.
Jej nadruk to barokowe kupidynki. 
Nie omieszkałam dołożyć odrobiny  srebrnego haftu,
tak w skrzydła kupidynków jak i dzierganego na obrzeżach.


Po lewej stronie nieco jedwabnych loków.
Całość z polskich dość szorstkich wełen.
Aby uzyskać efekt karakułów wrzuciłam do prania w pralce,
ponieważ rolkowanie mnie wykończyło.


Jak to u mnie cd. nastąpi.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...