niedziela, 1 grudnia 2019

Ponczo i bolerko w jednym.


Jako ponczo- z przodu.


Tyłu.


Teraz dół do góry.


Bokiem.


Jako bolerko- z przodu.


Bokiem.


Tyłem- znacznie wydłużone przez część dolną.
Zostało po zrobieniu szala, to dorobiłam.
Można też wybrać wersję krótszą,
wówczas wydłużone plecy, będą tworzyły kołnierz,
jak w wersji poncza.


Łatwiej to zrozumieć po rozpięciu guzików i rozłożeniu.


Tu złożone na pół ponczo.
Całość obrobiłam podwójnym rzędem półsłupków,
a następnie ściegiem rakowym wyłącznie akrylem (oczywiście na szydełku).
Jednocześnie wykonałam dziurki po przeciwnych stronach guzików.

sobota, 30 listopada 2019

Pętelki, guziki... i co dalej?



 Guziki kupione kiedyś w woreczku jako pomoc dydaktyczna
przydały się jak znalazł.


Moher ostatnio się źle kojarzy, jednak go lubię.


 W tym wypadku przerzedziłam go akrylem,
trzeba się wpatrzeć aby to zobaczyć.


Robiłam dwa rzędy moherem a następnie dwa rzędy akrylem


Można też nosić na lewą stronę.


Jutro w całości czyli na ludziu.

czwartek, 28 listopada 2019

Zasłonki letnie w zimowej tonacji.


Jak pisałam w poprzednim poście wczoraj zaświeciło z rana słońce.


Rozświetliło też moje nowe kuchenne zasłonki.


Zabłyszczały też brokatowe kropeczki i girlanda z koralików.


Tkaniny starczyło również na poduszkę.


środa, 27 listopada 2019

Coś pomiędzy glamour a barokiem.


Tkaninę kupiłam dość dawno na https://pchli.blogspot.com/.
Polecam, można "upolować" fajne rzeczy.


Zdecydowałam, że trochę podrasuję złotą farbą i kryształkami.
Zmieni to również feng- shui związane z nadmiarem bieli i błękitu.


Wiadomo, że zajawka dotyczy kuchni.


Długo czekałam na odrobinę słońca, aż dzisiaj rano zaświeciło.


Nagim kobietom założyłam złote korale na biusty.


Jutro w całości.

sobota, 2 listopada 2019

Wiązanka ze sztucznych kwiatów.



Jest to alternatywa dla tych,
którzy nie mogą na bieżąco zajmować się nagrobkami.


Papież Franciszek jest ekologiem 
dlatego przeciwstawia się plastikowi.


 No cóż pamięć, albo pusty nagrobek,
a jeszcze gorzej zwiędnięte kwiaty.
Mogliby robić chociaż z przetworzonego.



piątek, 1 listopada 2019

Wiązanki bliźniacze.


W świetle dnia barwy znacznie bardziej naturalne.



Trochę lepiej widać, że środek jest w kształcie walca.


Widać na zbliżeniach mocowanie drutem,
choć z daleka ginie w kwiatach.


Ponieważ opiekuję się dwoma grobami,
wszystko robię prawie identyczne.


Nie obyłoby się bez zatwierdzenia.

czwartek, 31 października 2019

Wiązanka z koreanek.


Uwielbiam zielone koreanki.
Najczęściej można je kupić po Wszystkich Świętych.
W tym roku upolowałam na czas.


 Najpierw wycięłam w gąbce chłonącej wodę walec,
który na zdjęciach kompletnie nie jest widoczny.


Zielone koreanki poprzebijałam przez niego poziomo.
następnie ich końcówki zawinęłam w tiul.


 Poległam na białych.
Myślałam, że ich łodyżki będą na tyle sztywne iż pozwolą się wbić w piankę.
Niestety, musiałam ciąć drut i mocować każdą osobno w piance.


Nocne zdjęcia absolutnie nie oddają realu, 
jak zdążę obfocę rano.


 Na zdjęciach kwiaty wyglądają jak sztuczne i kiczowato.


Narobiłam się totalnie.


Wiązaneczka jest nieduża- 40 cm.
Koszt materiałów około 30 zł.
Za robociznę musiałabym policzyć bardzo dużo.
Cóż się nie robi dla bliskich.


 Jestem zadowolona, mimo, że było trudno.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...