niedziela, 7 listopada 2010
Błękit w beżach.
Kolejna z zimowej serii. Tym razem tylko odrobina błękitu.
Broszka wykonana techniką nunofilc na gabardynie wełnianej. W kielichu jedwabny guzik chiński lub jak kto woli, węzeł zwany przez żeglarzy- gałką bosmańską. Całość naszywana koralikami jablonex w barwie złoto- srebrnej, trudno inaczej ją określić określić.
sobota, 6 listopada 2010
Lazurowy wachlarz.
Broszka wykonana techniką nunofilc na jedwabnej żorżecie. Zdobiona opalizującym guzikiem na nóżce i koralikami jablonex.
piątek, 5 listopada 2010
Oprócz błękitnego nieba, nic mi więcej nie potrzeba.
Pierwsza z cyklu Zimowe broszki.
czwartek, 4 listopada 2010
Szła kaczuszka polną drogą...
Jak w dziecięcej piosence.
Dzisiaj wspominkowo, bo też dzień szczególny w rodzinie.
Sukienka- bezrękawnik. Uszyta z mojej aksamitnej spódnicy. Tkaniny do aplikacji też z przeszłością. Kaczka trochę zafarbowana od częstego prania, wykonana haftem płaskim i sznureczkiem. Kwiatki na tylnym karczku łańcuszkiem.
Sukienka noszona dawno temu w wieku od 3 do 5 lat.
Spełniła swoją rolę, dobrze że się nie rozleciała.
Etykiety:
aplikacje,
haft,
Kuferek Inusi,
ubrania
środa, 3 listopada 2010
wtorek, 2 listopada 2010
Nieostre zapowiedzi.
Czasem wychodzą zdjęcia nie takie jakich oczekujemy, niewykadrowane, nieostre, nie wiadomo jakie, a jednak coś w nich jest.
Te tutaj niech będą zapowiedzią Broszek zimowych. Tak je nazwałam, bo zamówienie dotyczyło barw, które kojarzą mi się z nadchodzącą nieuchronnie porą roku.
poniedziałek, 1 listopada 2010
Szarość z odrobiną różu.
Naszyjnik wykonany z dużej kuli filcowej, którą obejmują opalizujące koraliki jablonex i i plastikowe korale w pastelowym odcieniu różu. Całość zawieszona na pasmanteryjnym sznureczku w barwie srebra. Zapięcie jubilerskie na zatrzask.
Naszyjnik wykonany ponad rok temu, dzisiaj sobie o nim przypomniałam.
Etykiety:
filc,
naszyjniki i kolie
niedziela, 31 października 2010
Zapach cynamonu.
Korale wykonane z ciętych lasek cynamonu, koralików drewnianych i wałeczków filcowych z alpaki.
Całość łączona szydełkowanym sznureczkiem i zapięciem na kulkę i lasso.
Jeśli przechowuje się, szczelnie zamknięte, to pięknie pachną.
piątek, 29 października 2010
czwartek, 28 października 2010
Skrzyżowana szarość.
Chusta dzianinowa. Frędzle cięte i naprzemiennie wiązane.
Polecam dzianiny z łódzkiego zakładu Teofilów. Cena bardzo przystępna, różne mieszanki surowców. Głównie bawełna dużo też wiskozy i dodatki lycry.
Etykiety:
chusty,
coś na szyję
Subskrybuj:
Posty (Atom)