sobota, 3 grudnia 2011

Coś na szyję i nie tylko.




Sukienki, do której były stworzone te puchacze już nie ma.
Z przodu miała małą stójkę z tyłu mały dekold.
Puchacze były wiązane do tyłu.
Podobały mi się Wasze odpowiedzi.
Odpowiedź najbardziej odpowiadającą oryginałowi przysłała OLQA.
Proszę o kontakt e-mail.

piątek, 2 grudnia 2011

Puchatki. Ciąg dalszy zgadywanki.





Co to jest?
Jeśli chcesz się przyłączyć do zabawy, spójrz do wczorajszego postu.


czwartek, 1 grudnia 2011

Puchate...




Chciałam dzisiaj zamieścić coś związanego ze świętami, bo nie lubię tej tematyki w listopadzie.
Jednak okazało się, że jeszcze nic nowego nie mam, choć materiały już zakupione.
Tak więc coś dawno poczynionego i w klimacie już zimowym.
Ciekawa jestem czy odgadniecie co to jest?
Jutro trochę oddaleń.
Dla pierwszej osoby, która najbliżej określi te puchacze, przeznaczam ozdóbkę choinkową.
Zapraszam do zabawy.

środa, 30 listopada 2011

Jesienne barwy w spódnicy.




Dzisiaj tylko dwa zdjęcia, trudno je robić przy szarej pogodzie.
Najpierw spojrzenie pod spód, później z góry.


wtorek, 29 listopada 2011

Wzorki w jesiennej tonacji.




Jeszcze chyba nigdy nie wkleiłam tylu zdjęć, ale jestem zbyt zmęczona aby wybierać.
To coś nie chciało się zrobić przez trzydzieści lat. Jednak powstało w niecały miesiąc.
Lubię w tym chodzić, bo ciepłe i się nie gniecie. Ponieważ pstrokate pasuje do wielu rzeczy.
Jutro w całej okazałości.










poniedziałek, 28 listopada 2011

Jesienny plecak.




Powstał przypadkiem, przy okazji czegoś co zrobiłam wcześniej.
Zdjęcia fatalne bo listopadowe.

niedziela, 27 listopada 2011

W jesiennych barwach.


 Jak zwykle najpierw detale.
To coś powstało po wykonaniu czegoś większego.
Będę znowu przynudzać przez kilka dni.


sobota, 26 listopada 2011

Kwiaty jesieni.



Wykonany dawno temu na zamówienie. Kompozycja na filcu moja, ale projekt zaczerpnięty od Eleny, która bardzo pomogła mi w początkach filcowania.

piątek, 25 listopada 2011

Pnącze w swetrze.




Dzisiaj całość.
Sweter w barwach szarości i beżu, znacznie się ożywił.

czwartek, 24 listopada 2011

Pnącze z przemyśleniami.




Uwielbiam zawijasy i spirale.
Ostatnio pewien artysta spytał mnie czy często patrzę na Van Gogha. Po zastanowieniu odpowiedziałam, że od zawsze, bo całe życie towarzyszy mi reprodukcja jego obrazu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...