piątek, 14 listopada 2014

Szmaragdowa miłość od pierwszego wejrzenia.


Gdy zobaczyłam to cudo od razu się zakochałam.


Jeszcze tak cienkiego moheru w życiu nie spotkałam, 
na dodatek jest miły w dotyku jak angora, i w ogóle nie gryzący.


Od razu skojarzył mi się z szmaragdowymi wodami Zalewu Solińskiego.
Więcej TUTAJ.

 

Jutro dalszy ciąg opowieści szmaragdowej.

wtorek, 11 listopada 2014

Sweter listopadowy.


Obecnie już nie łzawy, nawet na moment przed zachodem słońce wydarło się chmurom.


Wbrew pozorom to jest tył.


Rozcięcia są nawet na rękawach.
Wszystkie zakończone girlandką korali.

niedziela, 9 listopada 2014

Łzawe krople dzisiejszej pogody.


Aż się dziwię, że tak długo nie pokazywałam a ma kilkanaście lat.
Fasetki bez flesza są bardzo ciemno granatowe, jakoś skojarzyły mi się z opłakaną pogodą.
 Jutro w całości.



piątek, 7 listopada 2014

Otulacz- kamizelka.




Tak wygląda na manekinie.


Jutro jak się uda to na ludziu.
Jak widzicie jest totalnie łatwo wykonać.
Jedyna trudność to wcelowanie się w barwy włóczki powyżej otworów na ręce.



 We wzorze wykorzystałam naturalne zwijanie się dzianiny,
dlatego nie ma żadnych ściągaczy.
Jedyne wykończenie to półsłupki na szydełku.
Moje ulubione, wykonane ściegiem rakowym, czyli wstecznym.
Prezentowałam to przy kołowcu.

czwartek, 6 listopada 2014

Wielobarwny zwój dzianiny.



 Wreszcie mogłam zastosować guziki z kokosa, które kupiłam jakiś czas temu.
Pasują jak ulał.


Od spodniej strony, wyraźnie widać, że orzech kokosowy.
 

Jutro w całości.

środa, 5 listopada 2014

Zaczynamy od podstaw.


Oto środek kłębka, na który w pewnym momencie musiałam przewinąć motek, 
bo włóczka była za sypka, i z niego spadała.




Barwy choć porażające zachwyciły mnie już na półce w sklepie.
Włóczka sprawiała wrażenie wściekłej w barwach.

 Prezentuję metkę, choć mi się rozleciała.




wtorek, 4 listopada 2014

Kolejne wcielenie kwiecistej czapki.



 Zdjęcia słabo eksponujące czapkę, ale tak mi się podobało tło, żółknącej za oknem morwy.


A to dwie czapki u góry nowa.
Wszystko jednak zaczęło się od mojej pierwszej nieudanej czapki.
Jak ktoś ciekaw patrzcie TUTAJ
a powtórkę TUTAJ.
Czapę dodaję do wyzwania w SZUFLADZIE.


Moje bingo to:
kwiat- brąz- sznurek.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Filcowe kwiaty w listopadzie.



 Po raz czwarty wkłuwałam te kwiatki, specjalnie na zamówienie ich amatorki.




Jutro jak to u mnie w całości.
Na dole zajawka.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...