piątek, 21 grudnia 2018

Bombki w minutę.


Wcześniej koszulki termozgrzewalne były dostępne tylko na jajka.
Obecnie można kupić na bombki.
Mimo, że robi się je błyskawicznie,
to trzeba idealnie dopasować do objętości.
Inaczej koszulka do wyrzucenia.
Można zgrzewać w gorącej wodzie lub suszarką.



Potrzebne mi były tanie bombki na dwór,
mam nadzieję, że dadzą radę.


Wykorzystałam jeszcze w wersji słoikowej.


Dzieci ozdobiły krawędź słoika folią dekoracyjną.

wtorek, 18 grudnia 2018

Karta świąteczna na szybko.


Podświetlona.


Przód.



I wnętrze.



Pomysłem był motyw choinki z gazetki reklamowej x 2.
Do tego gotowa karta + koperta, papier transparentny, gotowe naklejki,
aby zakleić prześwity z gazety.
Niestety zdjęcia fatalne, wieczorne, bo jutro muszę wysłać.
Dlatego krzywe, za co przepraszam.


Chociaż troszkę u mnie świątecznie.

niedziela, 16 grudnia 2018

Piernikowe ludziki.


Smacznego a może na choinkę.










Wreszcie coś u mnie światecznego.

sobota, 15 grudnia 2018

Łowca ludzików z piernika.


Złapał parkę i pożarł.


Zanim skończył to je rozłączył.



Chapsnął prosto z michy.


Na szczęście ludziki już spakowane.
Jutro o nich.

środa, 12 grudnia 2018

Biały Maneki Neko.


Dostałam swojego kolejnego ulubieńca 
prosto z kraju kwitnącej wiśni.
Więcej o nich dowiecie się na WIKI.



Ten jest w formie dzwoneczka,
który dodatkowo miał życzeniową karteczkę
na wewnętrznym brzękadełku.
Oczywiście trzeba na niej zapisać,
coś co chcielibyście aby się spełniło.


Powiesiłam go w kuchni 
i sobie codziennie brzękam.
Więcej o barwach kotków i łapach, 
którymi machają dowiecie się TUTAJ.
No i jeszcze taki
Prawdziwy
Mój osobisty nie macha łapką ale je chrupki łapką wkładając je go mordki
PA- PA


sobota, 8 grudnia 2018

Kwitnąca wiśnia na progu zimy.


Fajnie rozweseliła  ciasny kąt w mojej sypialni.
Ci co zaglądają wiedzą, że w tej samej tonacji.


Moja wersja trochę niezgodna z oryginałem.


Ponieważ prezent od dziecia,
to też przy jego dziele z dzieciństwa.
Już pokazywałam na blogu.


Wszystko się tworzyło w tempie błyskawicznym.
Jak ktoś nie może sobie samemu namalować,
to świetne wyjście.
Jest jeszcze inna zaleta,
można po prostu odkleić jak się znudzi,
lub zastąpić czymś innym.

czwartek, 6 grudnia 2018

Jarmark bożonarodzeniowy.


Bucik mnie urzekł jak wielu Wrocławian i przyjezdnych.
Kosztował jak na maleńki kubeczek wielokrotność zwykłego.
Niby z zawartością (można było wybierać od trunków procentowych 
po inne napoje).
Ja kupiłam czekoladę, w której było więcej cukru od pozostałych składników.
Ale bucik został, choć mogłam oddać, otrzymując kaucję.
Pomysł trafiony, bo biznes się kręcił i to już w przedostatnią sobotę listopada.
Zdjęcia imprezy TUTAJ.





TUTAJ

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Lalka litewska.


Dzisiaj prezentuję to cudo w całości.
Przyjrzyjcie się szczegółom tak w szyciu jak i w hafcie.
Istna perfekcja.





Przyjechała z Litwy, dość dawno temu.
Pierwsza osoba, która się nią zauroczyła,
po tej właścicielka.
Druga to ja.
Cieszę się, że mogłam ją zaprezentować.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...