poniedziałek, 27 lipca 2020

"Poranna Rosa".



Uwielbiam jej naturalną zieloność i brak słodkości.
Więcej TUTAJ


Wreszcie do mnie przypłynęła, mimo koronawirusa.


Pewnie gdybym parzyła zgodnie z zaleceniami,
to była by jeszcze lepsza.

                                      

Jestem leniwa i po polsku do kubka.
Tylko dbam o temperaturę, bo dość że traci na wartości, 
to jeszcze szkodzi kiedy przekroczy temperaturę 80 stopni.


Pychotka polecam.
No i jak to zioło leczy.

2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...